Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Jan Król: Od samego początku mamy jasno postawiony cel

Jan Król: Od samego początku mamy jasno postawiony cel

fot. Jacek Cholewa

Niebawem I liga mężczyzn osiągnie półmetek rundy zasadniczej. Jak dotąd świetnie radzi sobie beniaminek rozgrywek – GKS Katowice, który po jedenastu rozegranych spotkaniach plasuje się na trzecim miejscu. Do lidera z Suwałk ekipa ze Śląska traci dwa punkty. – Liczę, że przed końcem tej rundy zdobędziemy drugą pozycję – mówi Jan Król.

Po jedenastu kolejkach jesteście bardzo wysoko w tabeli, a widać, że nie powiedzieliście jeszcze ostatniego słowa.



Jan Król: – Jesteśmy w końcowej fazie pierwszej rundy. Przegraliśmy do tej pory trzy spotkania i jesteśmy na trzecim miejscu. Liczę, że przed końcem tej rundy zdobędziemy drugą pozycję. Ale co będzie, to zobaczymy, bo i SMS PZPS Spała jest mocna i Ślepsk Suwałki nie jest słaby.

W poprzednim sezonie GKS Katowice grał w drugiej lidze. Po awansie od razu klub zapowiedział walkę o PlusLigę. Jesteście w stanie dokonać tak wielkiej rzeczy?

Tak ta drużyna była budowana. My, zawodnicy mamy zrobić wszystko, żeby być w czwórce, aby potem działacze mogli walczyć o PlusLigę. Dlatego od samego początku mamy jasno postawiony cel – najpierw znaleźć się na miejscach 1-4, a potem walczyć o medale.

Pan już raz awansował z zespołem I ligi do PlusLigi.

To prawda. Z MKS-em Będzin. Wprawdzie zajęliśmy czwarte miejsce, ale przyjęto nas do ekstraklasy. Spełnialiśmy warunki.

Mówi się, że z roku na rok I liga jest coraz mocniejsza. Pan też tak uważa?

Z jednej strony ma pani rację. Pierwsza liga powinna być coraz mocniejsza. Jest coraz więcej młodych zawodników, którzy są na tyle dobrzy, że idą do ekstraklasy. Niestety, nie grają w niej za wiele. W I lidze niektóre zespoły potrzebują zmienić się organizacyjnie.

W środę zagracie w Pucharze Polski z Aluronem Virtu Wartą Zawiercie. Wygrana w tym pojedynku da wam możliwość spotkania z zespołami PlusLigi, o którą tak walczycie.

Jesteśmy od krok zrealizowania tego celu i mam nadzieję, że odniesiemy zwycięstwo i zagramy w decydującym etapie Pucharu Polski. Chcemy pokazać, że jako dobrze zorganizowany klub jesteśmy w stanie grać z zespołami ekstraklasy i organizować mecze na wysokim poziomie. Bardzo chcę, abyśmy wystąpili w Pucharze Polski, dlatego w środę będzie wielka mobilizacja w zespole.

Grał pan razem z Robertem Pryglem czy Radosławem Rybakiem, teraz drugim trenerem zespołu jest również były świetny atakujący Peter Divis. Ma pan od kogo się uczyć.

Dodałbym, że w Kielcach był Marcus Nillson, więc naprawdę miałem od kogo się uczyć. Robert Prygiel i Radosław Rybak to postaci z wysokiej półki, olimpijczycy. Od każdego z nich można było coś wyciągnąć. Przy nich było ciężko grać, ale i tak zebrałem cenne doświadczenie. Naprawdę cieszę się, że miałem szczęście trenować z nimi.

Co dał panu pobyt w Niemczech? Zebrał pan pozytywne oceny za poprzedni sezon.

Dobrą rzeczą było to, że cały czas grałem. Dostawałem dużo piłek do ataku i tylko dzięki temu byłem trzecim atakującym w lidze. Mieliśmy problemy organizacyjne i zdrowotne w klubie. Na koniec sezonu w naszym klubie przytrafiła się tragedia, zginął nasz libero. Sezon był ciężki, ale osobiście dużo mi dał.

źródło: pzps.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-12-06

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved