Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Jan Fornal: Cieszę się, że wykorzystałem swoją szansę

Jan Fornal: Cieszę się, że wykorzystałem swoją szansę

fot. Klaudia Piwowarczyk

Przyjmujący MKS-u Będzin Jan Fornal zagrał w roli zmiennika w meczu ze Skrą, był najlepiej punktującym zawodnikiem w swojej ekipie. – Cieszę się ze swojej postawy w tym meczu, kiedyś moim marzeniem była gra przeciwko takim drużynom jak Skra – powiedział zawodnik. 

 



Otrzymał pan szansę gry w meczu przeciwko Skrze, ale rywal z Bełchatowa pokazał klasę, czego wam zabrakło?

Jan Fornal: – Czasami tak bywa, że jak się gra z takimi topowymi drużynami to ciężko jest ugrać nawet jednego seta. Skra prezentuje się bardzo dobrze w obecnym sezonie, bełchatowianie odnieśli osiem zwycięstw z rzędu, a z nami była ich to dziewiąta wygrana. Bardzo dobrze zagrywali, my nie spodziewaliśmy się że tak dobrze będą grali w tym elemencie. Ta hala jest mankamentem dla wielu drużyn, które tu przyjeżdżają. Nasi rywale w elemencie zagrywki byli bardzo regularni w tym elemencie, nie było u nich serii błędów. Trochę powalczyliśmy w trzecim secie, do stanu 7:7 graliśmy jak równym z równym potem w naszej grze pojawiły się błędy. Rywale to wykorzystali, poszli za ciosem i odnieśli zwycięstwo.

W poprzednich trzech meczach waszym mocnym elementem była zagrywka, w tym spotkaniu tak nie było. Czy ta porażka ze Skrą była wkalkulowana?

Wiele zawdzięczamy naszemu atakującemu Rafałowi Farynie, dla którego druga runda jest niezwykle udana, bardzo dobrze prezentuje się w elemencie zagrywki podobnie jak cała drużyna. Hala, w której gramy ma niezbyt wysoki pułap sufitu, dla drużyn przeciwnych gra w takim obiekcie może być problemem, ponieważ one przyjeżdżają z dużych aren. Z zespołami takimi jak Skra, ZAKSA możemy walczyć, to oni są pod presja i to oni muszą wygrywać z takimi ekipami jak my. Z Czarnymi, ZAKSĄ oraz z drużyną z Zawiercia udało nam się zdobyć komplet punktów i jest to dla nas bardzo ważne. Wiadomym jest, że jedna drużyna po sezonie zasadniczym automatycznie opuszcza PlusLigę, więc trzeba walczyć o każdy punkt. Mecze, które dla nas będą ważne to spotkania z Visłą, Cuprum, co będzie zobaczymy wkrótce.

Jak radzicie sobie z tak napiętym terminarzem, gracie w lidze co trzy-cztery dni?

Niestety tak się gra i nic z tym nie da się zrobić. Wiadomo, że co cztery lata są igrzyska olimpijskie i liga musi zakończyć się dosyć wcześnie. W drużynie z Bełchatowa jest sporo reprezentantów Polski, trwa runda rewanżowa, potem będą play-offy. Tak jak wcześniej wspomniałem, Skra prezentuje się bardzo dobrze w tym sezonie i będzie walczyła o medal, sezon dla nich skończy się bardzo późno.

Czy nie odczuwacie trudów tego sezonu?

Owszem jesteśmy zmęczeni, ale jak wspomnę swojego młodszego brata, jak gra to jestem pełen podziwu. Grał w Pucharze Polski, gra w Lidze Mistrzów oraz PlusLidze. W ostatnim czasie pojechał ze swoją drużyną do Warszawy, potem z Warszawy do Ankary. Potem bezpośrednio z Ankary przez Warszawę pojechał do Suwałk i dopiero po tym meczu zamelduje się w Jastrzębiu-Zdroju. Jak sobie pomyślę, że on tak podróżuje, to utwierdzam się w przekonaniu, że da się tak często grać w naszej polskiej lidze. Na pewno nie jest łatwo, nie trenujemy zbyt dużo, ponieważ jak wspomniał nasz trener, nie ma na to zbyt wiele czasu. Zawodnicy muszą się też regenerować, ci którzy grają mniej trenują więcej, a siatkarze, którzy grają w lidze mają mniejsze obciążenia na treningach.

W meczu przeciwko Skrze otrzymał pan szansę gry, czy jest pan zadowolony?

Może nie powinienem tak mówić, ale jestem szczęśliwy, uważam że zagrałem dobry mecz (siatkarz zdobył 9 punktów, 6 w ataku i 3 w bloku, miał 55% skuteczność w ataku – przyp. red). Z drugiej strony jak pomyślę sobie, że 10 czy 15 lat moim marzeniem była gra na takim poziomie, myślałem że nie osiągnę takiego poziomu, żeby grać przeciwko nim, a jednak udało mi się. Zaprezentowałem się z fajnej strony, jestem pełen szacunku do siebie, że zagrałem taki mecz. Kibice są naszym siódmym zawodnikiem, liczę że w kolejnych meczach będziemy punktować. Nasi kibice nie opuścili nas gdy nam nie szło w pierwszej rundzie, gdy mieliśmy osiem porażek z rzędu i byli z nami do końca. Zrobimy wszystko, żeby wygrywać, chcemy cieszyć się z tych zwycięstw razem z nimi. Naszym atutem jest gra w sosnowieckiej hali oraz to, że nie musimy podróżować tak często jak miało to miejsce w pierwszej rundzie (MKS rozegra w rundzie rewanżowej 9 meczów w Sosnowcu i tylko cztery na wyjazdach – przyp. red).

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-02-01

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved