Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Jan Firlej: Staram się podpatrywać Pawła Zagumnego

Jan Firlej: Staram się podpatrywać Pawła Zagumnego

fot. Katarzyna Antczak

Jan Firlej jest wychowankiem RCS-u Czarnych Radom, wielokrotnym medalistą w drużynach młodzieżowych „Wojskowych” na arenie krajowej. Może również pochwalić się tytułem mistrza Młodej Ligi w sezonie 2014/2015 w barwach RCS-u Cerrad Czarnych Radom. Młody rozgrywający od tego sezonu jest zawodnikiem AZS-u Politechniki Warszawskiej, która w spotkaniu ostatniej kolejki PlusLigi pokonała na wyjeździe Cerrad Czarnych Radom 3:1.

Pierwszy raz zagrałeś w hali MOSiR-u jako przeciwnik Cerrad Czarnych Radom. Jak się czułeś w tej nowej roli?

Jan Firlej: – Rzeczywiście, nie licząc sparingu, który rozegraliśmy tu w Radomiu w ramach przygotowań do PlusLigi, to był mój pierwszy raz w walce o ligowe punkty. Myślę, że ciężko mówić o odczuciach w nowej roli, ponieważ nie zagrałem w dużym wymiarze czasu w tym meczu. Jednak atmosfera, jaką tworzą radomscy kibice, jest specyficzna – bardzo żywiołowa. To było fajne przeżycie.



Wygraliście zasłużenie 1:3 w starciu z Czarnymi Radom – rewanż zatem udany po porażce w stolicy Polski. Jak oceniasz to spotkanie w hali MOSiR-u?

– Spotkanie na początku nie poszło po naszej myśli i to radomianie wygrali pierwszego seta. Jednak później coś „zaskoczyło” w naszej grze. Graliśmy coraz lepiej, a z zespołu Czarnych uchodziło powietrze. Było to fajne, emocjonujące spotkanie, myślę, że na dobrym poziomie. O wyniku sadzę, że zadecydowała mała liczba błędów własnych z naszej strony, zaś ekipa z Radomia popełniła ich zdecydowanie za dużo.

Trenujesz nie tylko pod okiem nowego trenera, ale również mistrza świata – Pawła Zagumnego. To chyba cenna wiedza i nauka dla twojego dalszego rozwoju w tym sporcie.

– Zdecydowanie trenowanie u boku takiego zawodnika jak Paweł jest świetnym przeżyciem i doświadczeniem. Staram się podpatrywać go na treningach i meczach. Każdą radę i wskazówkę próbuję wcielić w moją grę. Jestem bardzo zadowolony, że mam możliwość uczenia się od „Gumy”.

Jak żyje ci się w Warszawie? Odnalazłeś się w tym wielkim mieście? Z tego co wiem, również tam studiujesz.

– W Warszawie szybko się odnalazłem. Mimo że jest to bardzo duże miasto, to nie jest aż takie straszne. (uśmiech) A jeśli chodzi o studia, to aktualnie jestem na kierunku zarządzanie na Akademii Leona Koźmińskiego. Jestem w trakcie pierwszej sesji na studiach. Muszę przyznać, że na razie idzie mi średnio, ale bądźmy dobrej myśli. (uśmiech)

Tęsknisz trochę za Radomiem?

– Za Radomiem nie muszę tęsknić, gdyż praktycznie każdy wolny weekend czy wolny czas tutaj spędzam. (uśmiech) Jest to moje rodzinne miasto, w nim się wychowałem i doskonale się w nim czuję. Z chęcią więc, gdy jest na to czas, wracam do dziewczyny, rodziny i znajomych.

Numer „13” na koszulce jak na razie przynosi szczęście czy pecha?

– Nie, zdecydowanie nie. Nie przywiązuję do numerów specjalnej wagi. Numery na boisku przecież nie grają. (uśmiech)

*Rozmawiał Adam Kurasiewicz (radomsport.pl)

źródło: RadomSport.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-02-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved