Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Jakub Wachnik: Martwi nas styl porażki

Jakub Wachnik: Martwi nas styl porażki

– Spodziewaliśmy się innego wyniku. Liczyliśmy na punkty w Szczecinie, ale nie mogliśmy ich zdobyć, grając tak słabo. Espadon dobrze zagrywał, grał tak, jak się spodziewaliśmy. To my zawiedliśmy, przez co zasłużenie przegraliśmy – powiedział Jakub Wachnik, przyjmujący Effectora Kielce po porażce w Szczecinie z beniaminkiem PlusLigi.

W nie najlepszych nastrojach ze Szczecina wyjechali siatkarze Effectora Kielce, którzy przegrali z miejscowym Espadonem. Mimo że gospodarze byli znacznie niżej notowani w tabeli, to wykorzystali atut własnego boiska, po raz pierwszy w sezonie wygrywając mecz za trzy punkty, a w dodatku bez straty seta. – Spodziewaliśmy się innego wyniku. Liczyliśmy na punkty w Szczecinie, ale nie mogliśmy ich zdobyć, grając tak słabo. Espadon dobrze zagrywał, grał tak, jak się spodziewaliśmy. To my zawiedliśmy, przez co zasłużenie przegraliśmy – powiedział Jakub Wachnik, przyjmujący świętokrzyskiej drużyny, która szansę na wygraną zaprzepaściła szczególnie w drugiej partii. Prowadziła w niej 24:20, ale nie potrafiła postawić kropki nad i. – Zarówno w pierwszym, jak i w drugim secie mieliśmy okazje, żeby rozstrzygnąć je na swoją korzyść. Niestety nie udało nam się to. Taka sytuacja napędziła rywali do jeszcze lepszej gry w trzeciej odsłonie, w której pokazali dobrą siatkówkę – dodał podstawowy gracz Effectora.



Byli już podopieczni Dariusza Daszkiewicza w Szczecinie zaprezentowali się bardzo słabo. Popełniali mnóstwo błędów w polu serwisowym, a ich gra za bardzo się nie zazębiała. – Trudno na gorąco oceniać i analizować nasze błędy. Na pewno było ich bardzo dużo w zagrywce, zdarzały nam się też nieporozumienia w obronie i niedokładności w wystawie, co złożyło się na naszą porażkę – ocenił zawodnik kieleckiego zespołu, który złapał lekką zadyszkę. Po dobrym początku sezonu przytrafiło się mu kilka porażek z czołowymi drużynami PlusLigi, a także niepowodzenie w Szczecinie. – Jesteśmy młodym zespołem. Chcemy wygrywać i grać dobrą siatkówkę. Przegraliśmy z Espadonem, ale bardziej martwi nas styl porażki. Zagraliśmy słabo, więc musimy się poprawić w kolejnych meczach i spróbować zaprezentować swoją siatkówkę – dodał Wachnik.

W ostatnim okresie PlusLiga przyspieszyła, a zespoły grają w systemie środa-sobota. Tak szybkie tempo rozgrywania meczów wyraźnie nie służy świętokrzyskiemu teamowi, który w pewnym momencie plasował się nawet w czołowej ósemce, a obecnie ma sześć oczek przewagi nad drużyną zamykającą ligową stawkę. – Ten sezon jest dość intensywny. Brakuje czasu na treningi. Będziemy mieli też mało czasu na odpoczynek, bo w sobotę zagramy kolejny mecz. Przed nami duże wyzwanie, ale w meczu ze Skrą będziemy chcieli pokazać się z lepszej strony niż w Szczecinie, żeby kibice, którzy przyjdą na ten pojedynek, byli zadowoleni. Być może pokusimy się o jakąś niespodziankę – zakończył zawodnik Effectora, który starciem z bełchatowianami zakończy pierwszą część sezonu zasadniczego.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-12-15

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved