Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Jakub Turski: Mimo porażki jestem szczęśliwy

Jakub Turski: Mimo porażki jestem szczęśliwy

fot. Klaudia Piwowarczyk

Jastrzębianie zakończyli rozgrywki grupowe Ligi Mistrzów porażką w Berlinie, a BR Volleys pokonał ekipę trenera De Giorgiego w pięciu setach. W meczu tym swoją szansę dostał młody środkowy – Jakub Turski i wykorzystał ją, prezentując się na boisku bardzo dobrze. – Praktycznie po raz pierwszy w tym sezonie dostałem prawdziwą szansę. Mimo porażki jestem szczęśliwy – powiedział w rozmowie z Katowickim Sportem.

Młody środkowy pojawił się na boisku pod koniec trzeciego seta i był jakby asem z rękawa Ferdinando de Giorgiego. W dużej mierze to postawa Turskiego pozwoliła drużynie z Jastrzębia-Zdroju wygrać w tej partii. – Trzeci set był niezwykle ważny, bo chcieliśmy go wygrać, aby zapewnić sobie awans. Udało się, a ja się cieszę, że mogłem pomóc zespołowi. Praktycznie po raz pierwszy w tym sezonie dostałem prawdziwą szansę. Mimo porażki jestem szczęśliwy. Najważniejsze jest drugie miejsce, po to do Berlina przyjechaliśmy – stwierdził Jakub Turski.  Punkt wywalczony w Berlinie okazał się bardzo cenny, gdyż taka właśnie była różnica w dorobku punktowym między obiema drużynami i dzięki temu to jastrzębska drużyna uplasowała się na drugim miejscu za Zenitem Kazań, który w sześciu spotkaniach stracił zaledwie trzy sety i zgarnął komplet punktów w tej rundzie.



Niezwykle cenne w kontekście całego meczu okazały się zagrywki tego zawodnika. Po dobrej postawie w trzeciej odsłonie Turski został już na boisku do końca meczu, a w tym czasie zagrywał 12 razy, punktując tym elementem trzy razy. W dodatku skończył trzy z pięciu ataków, co dało mu 60% skuteczności w tym elemencie. – Na pewno to spotkanie pozostanie w mojej pamięci na długo. To pierwszy mój występ w seniorskiej siatkówce na takim poziomie, przy czterech tysiącach ludzi na trybunach. Na pewno taki mecz buduje pewność siebie i jest dobrym prognostykiem na przyszłość. Trenuję z zespołem już półtora roku, ale takie wejście i zagranie prawie trzech pełnych setów w Lidze Mistrzów to zupełnie inny rodzaj doświadczenia, którego inaczej nie da się zdobyć – podsumował środkowy jastrzębskiej drużyny.

W kolejnej rundzie zespół ze Śląska stoczy „bratobójczy” pojedynek, gdyż losowanie połączyło Jastrzębski Węgiel i ZAKSĘ Kędzierzyn-Koźle. – Przecież każdy z zespołów, który został w grze, jest bardzo mocny, w tym gronie nie brakuje światowych potęg. Trzeba będzie walczyć, ale na pewno nikomu nie odpuścimy – mówił jeszcze przed poznaniem rywali Jakub Turski. Pierwsze spotkanie z mistrzami Polski jastrzębianie zagrają w połowie marca u siebie. Jak na razie jastrzębscy siatkarze wracają na boiska polskiej ligi, a przed nimi starcie z Cuprum Lubin.

Z zawodnikiem rozmawiał: Jakub Kubielas

źródło: inf. własna, katowickisport.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-03-03

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved