Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Jakub Rohnka: To nie było łatwe spotkanie

Jakub Rohnka: To nie było łatwe spotkanie

fot. Miłosz Kozakiewicz / MKS Ślepsk Suwałki

W pierwszym spotkaniu finałowym rozgrywek zaplecza PlusLigi siatkarze Ślepska Suwałki potrzebowali zaledwie trzech setów, by pokonać Stal Nysa w jej własnej hali. – W dwóch pierwszych setach goniliśmy zespół z Nysy w środkowej i końcowej części partii. Rywale prowadzili chyba cały czas trzema bądź czterema punktami. Na szczęście nasza dobra zagrywka, dobra gra i cierpliwość zaowocowały tym, że te dwa sety wygraliśmy – ocenił Jakub Rohnka.

Ślepsk Suwałki do finału I ligi mężczyzn awansował po tym, jak w półfinale pokonał po pięciu meczach Lechię Tomaszów Maz. Drużyna z Nysy w czterech starciach okazała się lepsza od Krispolu Września. Rywalizacja finałowa także toczy się do trzech wygranych, co zaznacza Wojciech Winnik, studząc nastroje po pierwszym zwycięstwie. – To jest jeden z trzech kroków do wygrania ligi. Oczywiście on nas przybliża do tego, ale zostały nam jeszcze dwa i to nie jest jeszcze przesądzone. Sytuacja jest nadal otwarta, rywalizacja ćwierćfinałowa i półfinałowa pokazała, że kto lepiej zaczyna nie zawsze lepiej kończy, więc podchodzimy do tego z dużą pokorą. Oczywiście cieszymy się z wygranej, nasza regeneracja będzie przebiegała w bardzo radosny sposób, ale w kolejnym meczu podchodzimy do gry z taką samą pokorą i taką samą determinacją – stwierdził Wojciech Winnik, jeden z zawodników z najdłuższym stażem w klubie z Suwałk. Nie ukrywa też, że wszyscy liczą na awans do polskiej ekstraklasy siatkarskiej. – Moja praca w tym klubie rozpoczęła się pięć lat temu. Jesteśmy jedynym klubem, który w ostatnich czterech latach regularnie melduje się w pierwszej czwórce i forma, przygotowanie taktyczne, przygotowanie finansowe, przygotowanie całej struktury powoli przebiega. Hala w Suwałkach niedługo zostanie odebrana, akces został złożony, teraz kolejne formalności przed nami. Bardzo chcemy awansować. Suwałki, a przede wszystkim północno-wschodnia Polska zasługuje na siatkówkę, bo mamy braki, a kibiców o gorących sercach tam akurat nie brakuje – stwierdził zawodnik.



Ślepsk plan minimum w Nysie już wykonał, teraz będzie walczył, by wrócić do siebie w wyśmienitych nastrojach. W piątek bowiem rozegrane zostanie drugie starcie. – Przyjeżdżając tu, nastawialiśmy się na urwanie choć jednego meczu z dwóch, by mieć jakąś zaliczkę przed spotkaniami u siebie. Udało się to już po pierwszym starciu i to 3:0. Mimo że wynik był jaki był, to nie było to łatwe spotkanie, bo w dwóch pierwszych setach goniliśmy zespół z Nysy w środkowej i końcowej części partii. Rywale prowadzili chyba cały czas trzema bądź czterema punktami. Na szczęście nasza dobra zagrywka, dobra gra i cierpliwość zaowocowały tym, że te dwa sety wygraliśmy. W trzecim zespół z Nysy już chyba kompletnie się posypał i był on już pod naszą kontrolą – ocenił Jakub Rohnka. – Mamy bardzo dobrą atmosferę w zespole, która tworzyła się już od początku przygotowań do tego sezonu. I na pewno ten duch zespołu, ta mentalność zespołowa nam bardzo pomaga – chwalił swoją drużynę zawodnik Ślepska, który w tym starciu zdobył najwięcej, 15 punktów.

źródło: 1liga.pls.pl, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-04-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved