Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Jakub Radomski: Nikt nie jest zadowolony

Jakub Radomski: Nikt nie jest zadowolony

fot. archiwum

W spotkaniu otwierającym 18. kolejkę PlusLigi AZS Politechnika Warszawska przegrał na własnym parkiecie 2:3 z MKS-em Będzin. – Dwa mecze i dwie porażki – tak bilans meczów stołecznej drużyny z będzińskim zespołem podsumował Jakub Radomski, przyjmujący AZS-u, który podczas rewanżowego spotkania grał na pozycji libero. – Na pewno nikt nie będzie zadowolony – dodał zawodnik.

Dużą niespodziankę sprawiłeś kibicom, wychodząc na boisko na pozycji libero? Jak to się stało, że podczas tego meczu nie zobaczyliśmy Macieja Olenderka?

Jakub Radomski: – Ktoś musiał zagrać na libero, taka pozycja występuje w siatkówce i potrzebny jest zawodnik, który na niej wystąpi. (śmiech) Jako że Maciek jest chory, a ja trochę zdrowszy, to padło na mnie, bo pozycja libero jest najbliższa przyjmującym. Ktoś musiał go zastąpić i się z tym zmierzyć.



Czy to oznacza, że podczas poprzedniego meczu to ty byłeś bardziej chory?

– Tak. (śmiech) Właśnie pierwszy raz wstałem z łóżka po pięciu dniach, ale już jest w miarę dobrze.

Trochę pechowe te starcia z MKS-em Będzin…

– Dwa mecze i dwie porażki. Tutaj trochę powalczyliśmy, bo w pierwszym meczu zdecydowanie zwyciężył zespół z Będzina. U nas przegrana 2:3, mamy jeden punkt. Na pewno nikt nie będzie zadowolony z tego dorobku. Wciąż jest to porażka.

W takim razie co zawiodło?

– Trudno powiedzieć. Tak naprawdę te końcówki były decydujące, sety przegrane na przewagi. W ostatnich akcjach to zawodnicy z Będzina zwyciężali. Właśnie przez to doszło do tie-breaka. Po dwóch przegranych setach udało nam się ugrać kolejne. Później będzinianie już na początku wypracowali dużą przewagę i trudno było odrobić tę stratę.

Czy ten wynik może być poniekąd skutkiem pojawienia się nowego zawodnika w szeregach rywali?

– Na pewno nowy zawodnik miał wpływ na ten wynik, aczkolwiek nie było tak, że jakoś zaskakiwał nas swoimi zagraniami. Trudno powiedzieć, że był w tym meczu Jokerem, ale na pewno wniósł jakąś zmianę do zespołu z Będzina.

Po poprzednim meczu Michał Filip mówił, że nie zlekceważycie tego zespołu…

– Na pewno go nie zlekceważyliśmy. Wiedzieliśmy, w jakiej jesteśmy sytuacji. Mamy drużynę przesianą przez chorobę i nie było tutaj miejsca na żadne lekceważenie. Przegraliśmy też pierwszy mecz, więc wiedzieliśmy, że musimy zagrać najlepiej, jak umiemy, żeby z nim powalczyć.

Kolejny mecz również rozgrywacie na swoim terenie.

– Wolimy grać u siebie, co zresztą widać po wynikach. W swojej hali gramy dobrą siatkówkę. Rezultaty osiągnięte w Warszawie są lepsze niż te wyjazdowe. Cieszymy się, że najbliższe spotkanie zagramy u siebie.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-02-18

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved