Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Puchar Polski > Jakub Popiwczak: ZAKSA zabiła nas obroną i blokiem

Jakub Popiwczak: ZAKSA zabiła nas obroną i blokiem

fot. Łukasz Krzywański

– Wierzyliśmy w to, że możemy wygrać. Każdy z nas miał przeczucie, że możemy unieść w górę to trofeum. Tym razem się nie udało, ale już patrzymy w przyszłość. Bodajże za dwa tygodnie ZAKSA przyjedzie do nas na mecz ligowy. Wówczas postaramy się jej odgryźć za porażkę w Pucharze Polski. Po dobrym graniu w Pucharze Polski mamy apetyt na medal w PlusLidze – powiedział libero Jastrzębskiego Węgla, Jakub Popiwczak.

Siatkarze ZAKSY Kędzierzyn-Koźle po przerwie odzyskali Puchar Polski. W finale pokonali w czterech setach Jastrzębski Węgiel. Ich przewaga zaczynała się w polu serwisowym, a kończyła w obronie oraz w bloku. – Wiedzieliśmy, że ZAKSA szczególnie flotami będzie brylowała w tym spotkaniu. My w przyjęciu mamy system taki, jaki mamy, czyli ja i Julien staramy się wyręczać kolegów, którzy mają później atakować. Tym razem nie przyjmowaliśmy aż tak dobrze jak w poprzednich spotkaniach. Niemniej jednak wydaje mi się, że ZAKSA w tym meczu zabiła nas szczególnie blokiem i obroną. Szczęki nam opadały, jak widzieliśmy, co robią przeciwnicy po drugiej stronie siatki – powiedział Jakub Popiwczak, libero śląskiej drużyny.



Na początku meczu wydawało się, że będzie to wyrównane widowisko, ale podopieczni Andrei Gardiniego stosunkowo szybko wybili przeciwnikom siatkówkę z głowy. Jastrzębski Węgiel poderwał się do walki w trzeciej odsłonie, ale jego zryw był krótkotrwały i wystarczył tylko na to, by zdobyć jednego seta. – Decydujący był pierwszy set. Mieliśmy w nim swoje szanse. Gdybyśmy go wygrali, to mogłoby być zupełnie inaczej. A ZAKSA dzięki wygranej w pierwszej partii nakręciła się i w drugim secie wyczyniała cuda na boisku. Po nim Roberto powiedział nam, że to jest finał, że musimy w nim walczyć. Później udało nam się wygrać jednego seta. Aczkolwiek nasz poziom w tym meczu nie wystarczył, żeby odnieść zwycięstwo z tak dobrze dysponowanym przeciwnikiem – ocenił defensywny zawodnik jastrzębskiego zespołu.

Podopieczni Roberto Santillego nie ukrywali rozczarowania tym, że nie udało im się zdobyć Pucharu Polski, ale w turnieju finałowym pokazali się z dobrej strony, co jest dla nich pozytywnym prognostykiem na przyszłość. – Wierzyliśmy w to, że możemy wygrać. Każdy z nas miał przeczucie, że możemy unieść w górę to trofeum. Tym razem się nie udało, ale już patrzymy w przyszłość. Bodajże już za dwa tygodnie ZAKSA przyjedzie do nas na mecz ligowy. Wówczas postaramy się odgryźć jej za porażkę w Pucharze Polski. Po dobrym graniu w Pucharze Polski mamy apetyt na medal w PlusLidze – zakończył Jakub Popiwczak.

źródło: opr. własne, Polsat Sport

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Puchar Polski

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-01-28

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved