Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Jakub Popiwczak: Jestem wściekły po tym meczu

Jakub Popiwczak: Jestem wściekły po tym meczu

fot. Łukasz Krzywański

Nie takiego obrotu sprawy spodziewali się jastrzębianie w spotkaniu przeciwko Grupie Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle. Tylko w pierwszym secie zdołali dostosować się poziomem gry do swoich rywali, jednak od połowy drugiej partii wyraźnie uszło z nich powietrze i byli tylko tłem dla kędzierzynian. Po jego zakończeniu nie szczędzili krytyki pod swoim adresem, gdyż zdawali sobie sprawę, że zagrali słaby mecz i sami w pewnym momencie przestali wierzyć, iż są w stanie nawiązać walkę z mistrzami Polski.

Zawodu nie krył także Jakub Popiwczak, który nie potrafił wskazać przyczyny, dlaczego tak słabo zaprezentowali się przed własną publicznością. – Mam wrażenie, że co roku mecz z kędzierzynianami w naszej hali wygląda tak samo. W pierwszym secie jeszcze jakoś walczymy i jest na styku, ale przegrywamy, w drugim – schodzi z nas powietrze, a trzeci wygląda katastrofalnie. Nie wiem co mam powiedzieć, bo grają z nami jak z juniorami. My wreszcie chcielibyśmy coś zmienić, ale się to nie udaje. Jestem wręcz wściekły po tym meczu – powiedział.



Miejscowi w całym spotkaniu popełnili aż 29 błędów własnych. O ile w pierwszej partii nie było to aż tak bardzo widoczne to w każdej kolejnej m.in. ich pomyłki sprawiały, że obraz gry wyglądał tak jak wyglądał. Chcąc powalczyć z drużyną Nikoli Grbicia trzeba było je znacznie ograniczyć, co się nie udało. Jastrzębianie nie sprawiali też problemów zagrywką, co od razu zostało wykorzystane przez Benjamina Toniuttiego. – Mocnym punktem naszego zespołu w tym sezonie ma być zagrywka. W spotkaniu przeciwko Grupie Azoty ZAKSA zagrywka nam wyraźnie nie siedziała, ale mimo wielu błędów w tym elemencie w pierwszym secie potrafiliśmy grać jak równy z równym. Jak się podejmuje ryzyko to w końcu przyjdzie taki moment, jak choćby w końcówce pierwszej partii, gdzie Tomek Fornal zagrał dwa asy, i mimo wielu błędów ten wynik nie był zły. Później ewidentnie zeszło z nas powietrze, rywal wywierał na nas presję, a my się pod nią ugięliśmy – ocenił. Z czasem problemy zaczęły pojawiać się w każdym siatkarskim elemencie, a ich gra wyraźnie się posypała. – Na początku przyjmowaliśmy bardzo dobrze i nie było to naszym problemem, dopiero gdzieś od trzeciego seta zaczęły się problemy także w tym elemencie. Wiadomo, że jak się traci siedem czy osiem punktów to gra się inaczej, a i też kędzierzynianie zaczęli zagrywać lepiej – dodał libero Jastrzębskiego-Węgla.

Trzeba też przyznać, że ich rywale mieli sporo szczęścia i wygrywali dużo długich wymian, a nawet nieprawdopodobnych akcji, jak choćby obrona Łukasza Kaczmarka zza band reklamowych. Takie sytuacje wyraźnie nakręcają i sprawiają, że z przeciwników ,,schodzi powietrze”. – Kędzierzynianie mieli sporo szczęścia w kilku sytuacjach, ale szczęściu trzeba dopomóc i oni są tym zespołem w lidze, który najlepiej mu pomaga, jeżeli chodzi o grę w obronie, czy bloku, bo wiele piłek które dla innych zespołów wydają się niemożliwe do podbicia i obrony to oni to wyciągają i jeszcze robią z tego punkty. Trzeba się przed nimi chylić, ale my musimy skupić się na sobie – stwierdził reprezentant Polski.

Nie będą mieć jastrzębianie dużo czasu na rozpamiętywanie, gdyż już w środę czeka ich spotkanie w Sosnowcu, gdzie zmierzą się z MKS-em Będzin. Ich rywale potrzebują punktów, bo pomimo dobrej gry jaką prezentują pozostają z zerowym dorobkiem punktowym, a dodatkowo specyficzna hala zawsze jest ich atutem. – Wreszcie w poniedziałek jeden dzień wolnego, bo dawno już go nie było. Odpoczniemy trochę, a od wtorku nasze myśli skupiają się już na Będzinie, bo ta liga pędzi jak szalona i jak ktoś straci na chwilę głowę to może dostać dwa razy w łeb i sporo punktów w tabeli stracić – zakończył.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-11-05

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved