Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Jakub Popiwczak: Siłę trzeba teraz ciągnąć z serca

Jakub Popiwczak: Siłę trzeba teraz ciągnąć z serca

fot. Katarzyna Antczak

O tym, kto zajmie 5. miejsce PlusLigi, zadecyduje trzeci pojedynek pomiędzy Asseco Resovią i Jastrzębskim Węglem. Rzeszowianie odrobili straty z pierwszego spotkania, pokonując jastrzębian w czterech odsłonach. – W każdym secie mieliśmy sporą przewagę, w każdym z nich mogliśmy wygrać. Szczególnie tę trzecią odsłonę, w której praktycznie cały czas wygrywaliśmy trzema czy czterema punktami, a pod koniec jakbyśmy się przestraszyli, że możemy wygrać – mówił w krótkiej rozmowie ze Strefą Siatkówki libero ekipy z Jastrzębia-Zdroju, Jakub Popiwczak.

Jedynie w pierwszym secie drugiego pojedynku o 5. miejsce siatkarze Jastrzębskiego Węgla dyktowali warunki na parkiecie od początku do końca. W trzech kolejnych odsłonach mieli przewagę, ale nie potrafili dowieźć jej do końca, za każdym razem ulegając rzeszowianom w zaciętych końcówkach. – W każdym secie mieliśmy sporą przewagę, w każdym z nich mogliśmy wygrać. Szczególnie tę trzecią odsłonę, w której praktycznie cały czas wygrywaliśmy trzema czy czterema punktami, a pod koniec jakbyśmy się przestraszyli, że możemy wygrać – skomentował Jakub Popiwczak, który od razu zapowiedział: – Trzeba zapomnieć o tym spotkaniu i w niedzielę będziemy chcieli przypieczętować to piąte miejsce.



Siatkarze Jastrzębskiego Węgla przegrali ćwierćfinał z Treflem Gdańsk i już od tygodnia wiadomo, że nie obronią brązowego medalu, wywalczonego w zeszłym sezonie właśnie w starciach z Asseco Resovią. Teraz obie drużyny grają już tylko o 5. miejsce. – Wszyscy jesteśmy sportowcami, każdy z nas robi to, co robi i wie, co do niego należy. W takich meczach też trzeba wychodzić i grać, wygrywać, zwłaszcza jeśli przeciwnik na to pozwala. My natomiast wyglądaliśmy, jakbyśmy nie chcieli wygrać, jakbyśmy czegoś się bali i chcieli zostać w Rzeszowie na kolejny dzień – przyznał libero jastrzębian. Podopieczni Ferdinando de Giorgiego mają za sobą spory maraton meczowy, jednak młody zawodnik ma nadzieję, że uda im się znaleźć siły na ten ostatni pojedynek. – Na pewno nie jest to zbyt komfortowe, bo w zeszłym tygodniu rozegraliśmy w Gdańsku dwa mecze, do tego doszła długa podróż i brak porządnego treningu. Nie będzie łatwo, ale będziemy siły ciągnąć z serca i spod wątroby – zakomunikował libero.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-04-29

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved