Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Jakub Popiwczak: Z Ligą Mistrzów zawsze wiążą się emocje

Jakub Popiwczak: Z Ligą Mistrzów zawsze wiążą się emocje

fot. Klaudia Piwowarczyk

– Mamy świadomość, że jesteśmy mocnym zespołem, że możemy zajść daleko, ale nie mamy żadnych konkretnych celów na Ligę Mistrzów. Musimy wygrać nie tylko z tymi teoretycznie słabszymi rywalami jak drużyny z Halkbanku i Maaseik, ale też zabierać punkty zespołowi z Kazania, a i to może niestarczyć na awans do play-off – powiedział przed początkiem rywalizacji na europejskiej arenie Jakub Popiwczak, libero Jastrzębskiego Węgla.

Po słabszym początku sezonu Jastrzębski Węgiel powoli odnajduje właściwy rytm gry. W PlusLidze ostatnio u siebie pokonał PGE Skrę Bełchatów w tie-breaku, a następnie na wyjeździe Asseco Resovię Rzeszów. – Nasz zespół gra teraz bardzo dobrą siatkówkę. To ważne. Nie ukrywam, że było to dla mnie emocjonalne spotkanie – był to mój debiut na wyjeździe przeciwko zespołowi, który może nie prezentuje się w tym momencie za dobrze, ale wciąż ma jakość. My jako zespół odnaleźliśmy się w tych warunkach znakomicie. i jeśli będziemy to kontynuować, to będziemy zadowoleni – powiedział Slobodan Kovac, który wierzy, że jego nowi podopieczni z równie dobrej strony jak w PlusLidze zaprezentują się także w Lidze Mistrzów. – Teraz przede mną pierwszy mecz w ogóle w jastrzębskiej Hali i jednocześni pierwsze spotkanie w roli trenera Jastrzębskiego Węgla w Lidze Mistrzów. To bardzo istotne starcie dla nas, gdyż chcemy rozpocząć zmagania w Europie od wygranej – dodał nowy szkoleniowiec śląskiej drużyny.



Jastrzębianie zmagania w europejskich pucharach w tym sezonie zaczną od konfrontacji z Halkbankiem Ankara. Dla Kovaca będzie to wyjątkowy pojedynek, bowiem w przeszłości przez półtora roku pracował w drużynie z Ankary. – Z czasów kiedy ja pracowałem w Halkbanku w wyjściowej szóstce pozostało dwóch środkowych, z czego jeden był wówczas rezerwowym. Jest jeszcze ten sam libero. Reszta zawodników zmieniła się. W tym sezonie Halkbank nie gra może porywająco i mam nadzieję, że w środę się to nie zmieni. Ale dla nas tak naprawdę nie jest ważne, jaki zespół stoi po drugiej stronie siatki. Dla nas liczy się to, co my jesteśmy w stanie zaprezentować – dodał Slobodan Kovac.

Brązowi medaliści PlusLigi grali już nie tylko w Lidze Mistrzów, ale też w mniej prestiżowych z europejskich pucharów. Nie ukrywają jednak, że pierwszemu meczowi w Lidze Mistrzów będzie towarzyszył lekki dreszczyk emocji. – Z Ligą Mistrzów zawsze wiążą się emocje. Prestiż tych rozgrywek jest większy niż PlusLigi, chociaż z ich poziomem czasami różnie bywa. Myślę, że będziemy faworytem pierwszego meczu, więc musimy wyjść na boisko i wygrać – powiedział Jakub Popiwczak, który nie ukrywa, że jastrzębianie chcą z dobrej strony pokazać się na europejskiej arenie. Zdają sobie jednak sprawę, że nie są faworytem grupy, którym jest rosyjski Zenit. – Od poprzedniego sezonu Liga Mistrzów ma taki format, że ciężko jest załapać się do play-off. Robią to tylko te najlepsze zespoły. Mamy więc świadomość tego, że musimy wygrać nie tylko z tymi teoretycznie słabszymi rywalami jak drużyny z Halkbanku i Maaseik, ale też zabierać punkty zespołowi z Kazania, a i to może niestarczyć na awans. Mamy świadomość, że jesteśmy mocnym zespołem, że możemy zajść daleko, ale nie mamy żadnych konkretnych celów na te rozgrywki. Chcemy grać dobrze, a w marcu okaże się jak daleko zajdziemy – zakończył libero Jastrzębskiego Węgla.

źródło: inf. prasowa, opr. własne

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-12-10

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved