Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Jakub Popiwczak: Czuję się zawstydzony, że gramy w taki sposób

Jakub Popiwczak: Czuję się zawstydzony, że gramy w taki sposób

fot. Klaudia Piwowarczyk

– Co prawda jesteśmy dopiero na początku rozgrywek ligowych, ale na pewno to boli, że tak to wygląda. My się z tym czujemy bardzo źle i podejrzewam, że kibice również, bo musieli na to patrzeć – po przegranym meczu z wicemistrzem Polski, nie kryjąc rozczarowania z wyniku i postawy swojego zespołu mówił libero jastrzębian – Jakub Popiwczak.

 



Po porażce z mistrzem Polski siatkarze Jastrzębskiego Węgla musieli uznać wyższość wicemistrza kraju. W konfrontacji z Projektem Warszawa zespół ze Śląska nie ugrał nawet jednego seta. W ocenie przebiegu spotkania sami zawodnicy Jastrzębskiego Węgla nie szczędzili ostrych słów. – Jesteśmy źli i rozczarowani. Nie rozumiem co dzieje się z nami, po dobrych pierwszych meczach chcieliśmy zrobić coś więcej. A mecz z Projektem Warszawa jest drugim spotkaniem, w którym nic nie funkcjonowało tak, jak powinno – mówił Lukas Kampa. Problem jastrzębian zdaje się nie mijać, w czym można upatrywać przyczyn? –Trudno znaleźć wyjaśnienie tak od razu, są pewne kwestie. Wydaje się jakbyśmy grali bez pomysłu, nie wiedząc co możemy jeszcze zrobić, aby wygrać. Ok wygraliśmy w trzech meczach, jednak z zespołami, które są jednak nieco słabsze, ale grając z zespołami z czołówki, jak ZAKSA czy Warszawa to wygląda tragicznie – dodał kapitan ekipy ze Śląska.

Rozczarowania nie ukrywał również Jakub Popiwczak. – Przede wszystkim chciałbym przeprosić wszystkich kibiców, że musieli na to patrzeć, bo ja czuję się zawstydzony, że gramy w taki sposób. To już drugie spotkanie u siebie, z potentatem, z zespołem z którym chcielibyśmy walczyć jak równy z równym, a my w pierwszym gorszym momencie przestajemy grać w siatkówkę, zwieszamy głowy i się zatrzymujemy. I tak to wygląda do końca spotkania, to nasz ogromny problem, który zauważyliśmy w dwóch ostatnich meczach. Co prawda jesteśmy dopiero na początku rozgrywek ligowych, ale na pewno to boli, że tak to wygląda. My się z tym czujemy bardzo źle i podejrzewam, że kibice również, bo musieli na to patrzeć – mówiąc o problemach Jastrzębskiego Węgla dodał libero zespołu ze Śląska.

Jastrzębianie nie będą mieli zbyt wiele czasu na rozpamiętywanie porażki, bowiem już we wtorek będą podejmować Indykpol AZS Olsztyn. Mimo braku czasu na odpoczynek, regenerację czy spokojny trening Jakub Popiwczak uważa, że w obecnej sytuacji jest to korzystne rozwiązanie. –Bardzo dobrze, bo teraz zamykać się na tydzień i myśleć o tej porażce jest czymś najgorszym dla sportowca. Kiedy przychodzi się na treningi, że było źle i czekać n kolejny moment, tutaj ten moment nadejdzie za chwilę, we wtorek przyjedzie do nas kolejny mocny zespół, może nie tak renomowany jak ZAKSA czy Projekt Warszawa, ale zespół, który się przed nami nie położy. Także to będzie pierwsza okazja, żeby pokazać, że jesteśmy mocnym zespołem, mamy charakter i potrafimy ambicją, zespołowością i wiarą we własne możliwości wygrywać – zakończył.

źródło: inf. własna, KS Jastrzębski Węgiel

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-11-10

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved