Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Jakub Popiwczak: Będziemy walczyć o wejście do czwórki

Jakub Popiwczak: Będziemy walczyć o wejście do czwórki

fot. Klaudia Piwowarczyk

– W tym sezonie udowadniamy, że przy mocniejszym przeciwniku nasz zespół staje na wysokości zadania i prezentujemy dobrą siatkówkę, co jest budujące – zaznaczył Jakub Popiwczak, libero Jastrzębskiego Węgla, który w ćwierćfinale Ligi Mistrzów zmierzy się w dwumeczu z Itasem Trentino.

Przegraną w Maaseik siatkarze Jastrzębskiego węgla zakończyli zmagania w fazie grupowej Ligi Mistrzów. W Belgii przegrali 2:3, ale ten wynik nie miał dla nich większego znaczenia, bo już wcześniej zapewnili sobie grę w play-off. – Przedłużyliśmy ten mecz na własne życzenie, ale od początku panowało u nas lekkie rozprężenie. Dlatego, że wynik tego spotkania nie miał już znaczenia, bo tydzień wcześniej zapewniliśmy sobie pierwsze miejsce w grupie, rozprawiając się z Zenitem Kazań. Chcieliśmy dobrze zagrać dla kibiców, którzy do Maaseik przebyli tyle kilometrów, żeby być z nami. Czasami brakowało nam takiej twardej motywacji. Szkoda, że nie zdołaliśmy wygrać, ale nie płaczemy z powodu porażki – powiedział Jakub Popiwczak, libero Jastrzębskiego Węgla.



W ćwierćfinale podopieczni Slobodana Kovaca trafili na włoski Itas Trentino. Cieszą się, że nie będą musieli udawać się w daleką podróż do Rosji, choć jednocześnie przyznają, że najlepiej byłoby trafić na belgijskiego przeciwnika. – Najlepiej byłoby zagrać z Knack Roeselare, bo podróż do Belgii też nie trwa dużo. Dobrze, że nie trafiliśmy na Rosjan, bo tam poza dalekim wyjazdem dochodzi jeszcze zmiana czasu. Niezależnie od rywala, będziemy walczyć o wejście do czwórki – zadeklarował defensywny zawodnik śląskiej drużyny.

Jastrzębski Węgiel w fazie grupowej dwukrotnie pokonał Zenit Kazań, ale ma za na koncie także kilka porażek w PlusLidze z teoretycznie słabszymi rywalami. – Mamy za sobą dwie porażki z rzędu, bo zanim przyjechaliśmy do Maaseik przegraliśmy ligowy mecz w Zawierciu. W praktyce nie wygląda to więc aż tak kolorowo. Jednak w tym sezonie udowadniamy, że przy mocniejszym przeciwniku nasz zespół staje na wysokości zadania i prezentujemy dobrą siatkówkę, co jest budujące – zaznaczył libero drużyny z Jastrzębia-Zdroju.

Jastrzębianie muszą radzić sobie bez Juliena Lyneela, który ma kłopoty zdrowotne. – Zdążyliśmy się już przyzwyczaić do tej sytuacji, bo od początku sezonu Julien miał problemy. Zagrał jeden mecz, po czym na trzy kolejne wypadał. Wiemy jakiej klasy to jest zawodnik i jak bardzo przydatny jest dla zespołu. Mamy na tyle mocną drużynę, że Christian Fromm czy Dominik Depowski prezentują wysoki poziom na boisku. Miejmy nadzieję, że Julien wróci jak najszybciej, ale w razie czego też nie jesteśmy na straconej pozycji – zakończył Jakub Popiwczak.

źródło: opr. własne, Przegląd Sportowy

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-02-20

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved