Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Jakub Peszko: Wielu chłopaków ma coś do udowodnienia

Jakub Peszko: Wielu chłopaków ma coś do udowodnienia

fot. Klaudia Piwowarczyk

Chemik Bydgoszcz jest już w trakcie przygotowań do kolejnego sezonu PlusLigi. Oprócz wielu rzeczy, jakie stoją przed nowymi właścicielami, swój jasno określony cel ma także drużyna. – Przed nami wyzwanie sportowe, żeby utrzymać ligę w Bydgoszczy. Tradycje tego miasta są tak bogate, że wypadałoby, by siatkówka na najwyższym poziomie była kontynuowana – powiedział jeden z nowych nabytków klubu, Jakub Peszko.

Oprócz gruntownej zmiany w strukturach klubu szereg roszad zaszło również w zespole, gdyż aktualnie posiada on aż jedenastu nowych zawodników. Jednym z nich został Jakub Peszko, który w minionych rozgrywkach występował w barwach MKS-u Będzin. Przyjmujący traktuje przenosiny do Chemika jako nowy start. – Z tamtego sezonu mogę jedynie wyciągnąć, że dużo grałem, co dało mi sporo doświadczenia, które mam nadzieję, że zaprocentuje. Wiem, jaką mam rolę w zespole i za jakie zadania mam być odpowiedzialny. Przed nami nowe rozdanie – organizacyjne dla klubu, a przed nami wyzwanie sportowe, żeby utrzymać ligę w Bydgoszczy. Tradycje tego miasta są tak bogate, że wypadałoby, by siatkówka na najwyższym poziomie była kontynuowana – powiedział siatkarz.



Peszko zaznaczył także, iż dobre wrażenie zrobił na nim bydgoski klub, jak i samo miasto. – Bardzo pozytywnie odbieram działalność w Chemiku. Jestem zaskoczony pomocą ze strony dziewczyn z klubu. Z każdym tematem możemy się do nich zwrócić. Nowi zawodnicy zostali super przyjęci. Sama Bydgoszcz też robi bardzo pozytywne wrażenie. Nigdy nie byłem tu na dłużej, a jedynie przy okazji meczów. Teraz mam więcej czasu, by zapoznać się z miastem. Mam nadzieję, że cały sezon będzie tak pozytywny, jak początek przygotowań – ocenił 27-latek.

Przed drużyną z Bydgoszczy stoi trudne zadanie o utrzymanie się w lidze. W środę klub ogłosił zakontraktowanie Tončeka Šterna na pozycji atakującego. Zdaniem Peszki takie wzmocnienie może wydanie pomóc drużynie pozostać w PlusLidze. – Dotychczasowo nie mieliśmy zamkniętego zespołu. Teraz doszła do nas informacja, że w drużynie będzie wysokiej klasy atakujący. Miałem okazję oglądać jego spotkania i ich odbiór jest bardzo pozytywny. Mocny atak z prawego skrzydła będzie nam najbardziej potrzebny, gdyż poza Kubą Urbanowiczem mamy dość niskich skrzydłowych – powiedział przyjmujący. – Nie chcę patrzeć na inne zespoły. Nie chcę rzucać wyświechtanych sloganów, że w każdym meczu upatrujemy punktów. Wszyscy z tyłu głowy mamy to, że nie jesteśmy faworytem ligi. Myślę, iż będzie u nas wola walki i zacięcie, gdyż po poprzednich sezonach wielu chłopaków ma coś do udowodnienia. Na razie jest super atmosfera. Każdy wie, po co tutaj jest i na treningach daje z siebie wszystko. Z perspektywy poprzednich sezonów wiem jednak, że ważna jest też atmosfera i wspólny język. Na razie tworzymy monolit i oby tak zostało do końca sezonu, ponieważ to będzie kluczowe. Jeśli wszyscy spotkamy się myślami na boisku, to jestem pozytywnie nastawiony, do tego, żeby utrzymać się w lidze – dodał siatkarz.

Obecnie „Chemicy” są w trakcie przygotowań do nowego sezonu. Obecnie najwięcej czasu spędzają oni na zbudowaniu formy fizycznej. – Ciężko trenujemy. Każdy okres przygotowawczy wygląda mniej więcej tak samo. Najgorsze są pierwsze dwa-trzy tygodnie, żeby zaadoptować się po prawie pięciomiesięcznej przerwie. Tak długa pauza jest mocno wybijająca z rytmu. Można dużo rzeczy robić na siłowni, dużo grać w plażówkę, ale to nie zastąpi dotyku piłki w hali. Na razie staramy się wdrożyć z tą piłką, zaczęliśmy powoli skakać w hali. Przed nami pierwsze sparingi i po nich zobaczymy, gdzie jesteśmy i gdzie chcemy być – ocenił nowy nabytek klubu, dodając także więcej słów odnośnie do głodu gry, jaki posiada. – W lipcu już nie mogłem doczekać się powrotu do gry. Pierwszy raz zrobiłem po sezonie tak, że nie oglądałem w ogóle siatkówki. Stwierdziłem, iż co za dużo, to nie zdrowo. Miałem czas na swoje pasje i hobby. Był też czas na przygotowanie fizyczne. To wszystko sprawiło, że głód gry jest jeszcze większy, niż w poprzednich latach – stwierdził Jakub Peszko.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-08-29

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved