Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Jakub Peszko: Nie był to ładny mecz

Jakub Peszko: Nie był to ładny mecz

fot. Izabela Kornas

Ekipa MKS-u Będzin po raz kolejny udowodniła, że ma receptę na grę z zespołem trenera Jakuba Bednaruka – AZS-em Politechniką Warszawską. W Arenie Ursynów po pięciosetowym boju ze zwycięstwa cieszyła się drużyna gości, która lepiej od rywali zaprezentowała się w decydujących fragmentach ligowego starcia. – Zależało nam na zwycięstwie. Determinacja i walka do końca była naszą zaletą – zauważył po meczu przyjmujący będzinian, Jakub Peszko.

W osiemnastej kolejce PlusLigi MKS Będzin zmierzył się z AZS-em Politechniką Warszawską. Inżynierowie byli zmotywowani na rewanż za porażkę w poprzedniej rundzie, w której przegrali 3:0, zaś drużyna gości chciała udowodnić, że wcześniejsze zwycięstwo nie było kwestią przypadku. – Mecz był bardzo wyrównany i jak pokazuje wynik, aż w czterech setach ostateczna różnica między drużynami była dwupunktowa, więc o zwycięstwie decydowały niuanse. Muszę przyznać, że nie był to ładny mecz, było dużo błędów po obu stronach siatki – szczególnie w zagrywce – stwierdził po spotkaniu zdobywca tytułu MVP, Jakub Peszko.

Przez większą część meczu żadna z drużyn nie mogą zdobyć znacznej przewagi nad rywalem. Co zdaniem najlepszego zawodnika spotkania było największym plusem jego zespołu? – Zależało nam na zwycięstwie. Determinacja i walka do końca były naszymi zaletami. Kolejnym mocnym punktem było przyjęcie zagrywki, dzięki czemu mogliśmy uruchomić pierwsze tempo. Dodatkowo wszyscy nasi zawodnicy zaprezentowali się z dobrej strony – dodał zawodnik.



Podopieczni trenera Stelio DeRocco dotychczasowe występy w PlusLidze nie mogą zaliczyć do udanych. Na siedemnaście spotkań triumfowali tylko w piątej kolejce – również w starciu z Politechniką. Wygrana w stolicy zdecydowanie poprawiła nastroje w drużynie. – Cieszymy się ze zwycięstwa i zdobycia dwóch punktów. Była to dopiero nasza druga wygrana, a jak wiemy jest wymóg PlusLigi, by odnieść co najmniej pięć zwycięstw. Musimy dążyć do tego, by poprawić naszą sytuację i uciec z ostatniego miejsca w tabeli – powiedział przyjmujący będzinian. – Liczymy na to, że w drugiej rundzie wpadnie jeszcze kilka zwycięstw, by móc na koniec sezonu stwierdzić, że wykonaliśmy fajną robotę – dodał.

Tuż przed wyjazdem będzinian do Warszawy na oficjalnej stronie klubu pojawiła się informacja, że w miejsce kontuzjowanego Harrisona Peacocka podpisano kontrakt z rozgrywającym reprezentacji Kanady – Tylerem Jamesem Sandersem. Trener MKS-u nie zwlekał z wdrożeniem nowego zawodnika do gry i już w starciu z inżynierami Kanadyjczyk zasilił szeregi drużyny. – James we wtorek po raz pierwszy uczestniczył w treningu. Wszyscy byliśmy zaskoczeni, że od razu wystąpił w pierwszej szóstce. Widać, że ma pomysł na grę i jest bardzo żywiołowym zawodnikiem. Jego kolejnym atutem jest doświadczenie, które zdobył, grając jako pierwszy rozgrywający reprezentacji Kanady. W tym, co prezentuje na boisku, widać międzynarodową wprawę. W końcówkach setów wprowadzał spokój w naszą grę. Myślę, że im dłużej będziemy razem trenować, tym lepsze będą efekty tej współpracy – zakończył Jakub Peszko.

*Rozmawiała i opracowała Katarzyna Krajewska (przegladligowy.com)

źródło: przegladligowy.com

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-02-23

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved