Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Jakub Nowosielski: Każdy punkt powinien cieszyć

Jakub Nowosielski: Każdy punkt powinien cieszyć

fot. Aleksandra Twardowska

Świadkami ciekawego pojedynku byli kibice zgromadzeni w hali we Wrześni. Gwardia Wrocław prowadziła tam już 2:1, jednak APP Krispol zdołał doprowadzić do tie-breaka, którego wygrał. – Rywal wytrzymał bardziej nerwowo te ostatnie fragmenty pojedynku. Kondycyjnie oba zespoły były bardzo dobrze przygotowane, co pokazał tie-break, gdzie szły już naprawdę mocne ciosy. To nie były ataki, po prostu szły strzały na siatce. Obie drużyny chciały ten mecz wygrać. Mogę być zadowolony z tego, co pokazaliśmy – powiedział po meczu Piotr Lebioda, trener wrocławian.

Zgodnie z przewidywaniami starcie drugiej i czwartej drużyny I ligi mężczyzn stało na wysokim poziomie. Wrocławianie postawili się gospodarzom, byli bliscy zwycięstwa za trzy punkty, jednak ostatecznie przegrali po tie-breaku. – Na pewno doceniam walkę na terenie we Wrześni. Prowadzenie 2:1 po naszej stronie, ale chyba rywal wytrzymał bardziej nerwowo te ostatnie fragmenty pojedynku. Kondycyjnie oba zespoły były bardzo dobrze przygotowane, co pokazał tie-break, gdzie szły już naprawdę mocne ciosy. To nie były ataki, po prostu szły strzały na siatce. Obie drużyny chciały ten mecz wygrać. Mogę być zadowolony z tego, co pokazaliśmy. Zmiennicy zrobili robotę. Pierwsze szóstki dobrze się znały, wpadaliśmy na siebie. Trzeba było dokonywać zmian, my zacięliśmy się trochę na ataku. Łukasz Lubaczewski dał bardzo dobrą zmianę, dzięki temu wróciliśmy do gry. Ostatecznie rywal wygrał, ale taki jest sport, nie wszyscy mogą wygrać. Czekamy już na rewanż we Wrocławiu, spróbujemy mocniej ugryźć tego przeciwnika – ocenił mecz trener Piotr Lebioda.



Stratę punktów Gwardii wykorzystał Norwid Częstochowa, który awansował na czwarte miejsce. W górnej części tabeli panuje jednak ścisk. Znajdujący się na piątym miejscu wrocławianie do wicelidera tracą jedynie cztery oczka. – Tak na gorąco po meczu boli, gdyż mogliśmy wygrać za trzy punkty. Ta czwarta partia trochę nam się wymknęła. Dobrze rozpoczęliśmy tego seta i jeden przestój w końcówce zaważył. Wydaje mi się, że to ważny jeden punkt na trudnym terenie. To wicelider, więc każdy punkt powinien cieszyć – przyznał Jakub Nowosielski. – Ta liga jest tak wyrównana, że w niektórych meczach to ławka rezerwowych będzie decydować. I dzisiaj pokazali to zawodnicy z ławki rezerwowej drużyny z Wrześni – dodał rozgrywający.

źródło: gwardiawroclaw.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-11-15

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved