Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Jakub Markiewicz: Podjęliśmy walkę, żeby utrzymać siatkówkę w Szczecinie

Jakub Markiewicz: Podjęliśmy walkę, żeby utrzymać siatkówkę w Szczecinie

fot. KPS Stocznia Szczecin

– Tani zespół jesteśmy w stanie budżetować do końca sezonu. O to byłbym spokojny. Problemem jest to, co mamy za plecami. Nasz projekt budowaliśmy na bazie Stoczni, która ma świetlaną przyszłość. Ona stała się głazem, który nas pociągnął w dół – powiedział prezes Stoczni Szczecin, Jakub Markiewicz.

Trudne chwile w PlusLidze przeżywa Stocznia Szczecin. Jej pokład opuściło już kilku zawodników, a przyszłość drużyny stanęła pod znakiem zapytania. Wydawało się, że klub zostanie wycofany z rozgrywek, ale pojawiło się światełko w tunelu. – Do PZPS-u jechałem zgasić światło. Natomiast prezes, rada nadzorcza i prezesi klubów PlusLigi zadeklarowali chęć pomocy w pozyskaniu zawodników, którzy będą się ogrywać. Dlatego podjęliśmy ostatnią walkę, żeby dograć sezon do końca i utrzymać siatkówkę w Szczecinie. Jednak, żeby tak się stało, musimy podpisać porozumienia z zawodnikami, którzy odeszli, żeby nas nie windykowali. Bo jeśli wejdzie do klubu komornik, to będzie po jabłkach. Jesteśmy obecnie w sporze z naszym sponsorem tytularnym. Mam nadzieję, że w końcu zwycięży zdrowy rozsądek i możliwie szybko ta sprawa się zakończy. Natomiast jeśli zobowiązania będą próbowały być egzekwowane, to daleko nie zajedziemy – powiedział Jakub Markiewicz, prezes szczecińskiego klubu.



Działacze podjęli więc próbę ratowania męskiej siatkówki w Szczecinie. Pomysłem na dogranie sezonu do końca ma być wypożyczenie zawodników, którzy uzupełnią skład i pozwolą zespołowi przetrwać trudny moment. – Pomysł ratowania klubu polega na tym, że mieliby do nas przyjść zawodnicy z wypożyczeń, a jest takich kilku plus ta nasza piątka, o ile się ona utrzyma, zagwarantuje nam pewien poziom sportowy, który da nam utrzymanie. Tani zespół jesteśmy w stanie budżetować do końca sezonu. O to byłbym spokojny. Problemem jest to, co mamy za plecami – podkreślił prezes klubu, według którego ambitny projekt nie powiódł się przez to, że z umowy sponsorskiej nie wywiązał się tytularny sponsor, czyli Stocznia. – Nasz projekt budowaliśmy na bazie Stoczni, która ma świetlaną przyszłość. Ona stała się głazem, który nas pociągnął w dół. Było kilka wariantów budowy klubu. Każda informacja docierała do prezesa Stoczni, była przez niego akceptowana. Kontrakty najdroższych zawodników zostały parafowane przez Stocznię. Będziemy walczyć – zakończył Jakub Markiewicz.

źródło: inf. własna, polsatsport.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-12-07

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved