Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Jakub Madej: Nie mogłem wybrać innej drogi

Jakub Madej: Nie mogłem wybrać innej drogi

fot. Klaudia Piwowarczyk

O pewnych sukcesach polskich zawodników poza ojczystymi granicami nie mówiło się zbyt głośno. Często trenując w cieniu zagranicznych topowych lig zdobywają medale i szukają swojej szansy na rozkwit kariery. Do grona „siatkarskich emigrantów” trafiają coraz to młodsi zawodnicy, którzy decydują się na wyjazd, aby zbierać nowe doświadczenie i konfrontować się z innym, sportowym środowiskiem. Jednym z takich graczy jest Jakub Madej, 20-letni libero, srebrny medalista mistrzostw Polski U-23 z 2017 roku i złoty medalista rozgrywek drugiej Bundesligi minionego sezonu.

Jesteś młodym człowiekiem, który od początku swojej kariery chyba jasno wiedział, że chce wiązać przyszłość z siatkówką. Mam rację?



Jakub Madej:Tak, zgadzam się. Od samego początku brałem wszystko na poważnie tak, jakbym miał to robić do końca życia i oczywiście nadal tak uważam. Takie podejście było i jest spowodowane tym, iż od małego miałem do czynienia z tym sportem, ponieważ mój tata był trenerem. Nie mogłem wybrać innej drogi. (śmiech)

Twoje parametry wzrostu nie dają zbyt wielkiego pola popisu na poszczególnych pozycjach, stąd zmuszony byłeś do objęcia funkcji libero. Jednak nie od początku tak było…

Dokładnie tak. Niestety, Bozia nie podarowała mi zbyt wiele wzrostu, aby grać na innej pozycji w profesjonalną siatkówkę, więc byłem zmuszony przejść na pozycję libero. Gdy zacząłem swoją przygodę z rozgrywkami młodzieżowymi byłem przyjmującym i tak kontynuowałem to aż do końca rozgrywek w młodzieżowej siatkówce. Później nadszedł czas na grę w seniorach i musiałem się pogodzić z dzisiejszymi realiami. Zmieniłem pozycję na libero.

Swoją przygodę zaczynałeś w Jastrzębiu-Zdroju, pierwsze sukcesy odnosiłeś z TS Volley Rybnik w kategorii młodzików oraz kadetów, następnie znalazłeś się w BBTS-ie Bielsko-Biała, w którym spędziłeś dwa sezony. Ten ostatni klub chyba wspominasz całkiem dobrze, w końcu to tam już jako libero zdobyłeś wicemistrzostwo Polski U-23.

Wszystkie swoje sezony wspominam bardzo dobrze, ponieważ drużyny w których trenowałem i grałem były tak zbudowane przez trenerów, że każdy z każdym umiał się dogadać na boisku i właśnie dzięki temu osiągaliśmy małe i duże sukcesy. Wiadomo, że najlepiej wspomina się sezon gdy się coś osiągnęło i tak również jest w moim przypadku. Jako osiemnastolatek trafiłem do drużyny Młodej Ligi BBTS-u Bielsko-Biała i ten sezon uważam za najlepszy jak dotychczas w mojej przygodzie z siatkówką, ponieważ poznałem wielu wspaniałych ludzi. Dobrze rozumieliśmy się na boisku jak i poza nim, a z niektórymi z kolegów do dziś utrzymuję kontakt. Miałem możliwość trenowania z chłopkami, którzy byli ode mnie starsi nawet o 5-6 lat. Oczywiście wisienką na trocie tego sezonu było zdobycie wicemistrzostwa Polski U-23.

Wakacje rzadko kiedy są dla ciebie okazją do odpoczynku. Oprócz siatkówki halowej często można spotkać cię na piaszczystych boiskach. Nie myślałeś o tym, żeby to z „plażówką” wiązać swoją przyszłość?

Wakacje w moim przypadku to czas dla rodziny i znajomych, ponieważ podczas sezonu halowego nie mam za wiele czasu wolnego, by spędzać go z nimi. Na odpoczynek zawsze jest pora, zazwyczaj po sezonie robię sobie 2-3 tygodnie wolnego od siatkówki całkowicie, a potem przychodzi czas na plażówkę, która sprawia mi wiele radości. Nigdy nie zastanawiałem się nad „plażówką” jako sportem numer jeden w moim życiu, ponieważ w 100% poświęcam się grze na hali. Grę na piasku traktuję  bardziej jako rozrywkę po sezonie, gdzie mogę spotkać się z wielką grupą znajomych ze ,,śląskiej piaskownicy”.

Podobnie jak twój brat – Maciej szybko zdecydowałeś się wyjechać za granicę i to właśnie tam próbować swoich sił. Sądząc po tytule jaki zdołałeś wywalczyć w ubiegłym sezonie, którym był złoty medal w rozgrywkach 2.Bundesligi, zaplecza niemieckiej ekstraklasy, była to chyba dobra decyzja?

Owszem, zdecydowałem się wyjechać za granicę dość szybko, bo już w pierwszym moim sezonie po zakończeniu juniorskich rozgrywek. Nad decyzją wyjazdu nie zastanawiałem się zbyt długo, ponieważ w klubie, w którym zaczynałem sezon (TS Volley Rybnik) przekwalifikowano mnie ponownie z libero na przyjmującego, a ja już nie widzę swojej gry na tej pozycji w wyższych ligach. Po rozmowie z bratem jak i z trenerem niemieckiej drużyny dostałem możliwość trenowania za granicą, co w późniejszym czasie przełożyło się na mój pierwszy transfer międzynarodowy i możliwość występów w tej lidze. Uważam ten wyjazd za udany, ponieważ czuję sam po sobie, że nauczyłem się wielu nowych rzeczy i zasmakowałem boisk za granicami Polski. Dodatkowo zakończyłem sezon ze złotym medalem.

W tym roku nadal będziesz reprezentował barwy niemieckiego Chemie Volley Mitteldeutschland. Co skłoniło cię do pozostania w zespole na kolejny sezon?

Nad pozostaniem w drużynie zastanawiałem się tak naprawdę tuż po zakończeniu sezonu. W klubie zmienił się trener, który od razu odezwał się do mnie z zapytaniem czy nie chciałbym zostać w Niemczech jeszcze jeden rok. Zgodziłem się dlatego, że może to być wielki punkt zwrotny w mojej dalszej karierze siatkarskiej. Będę mieć bowiem okazję pokazać się na boisku więcej razy niż dotychczas i to właśnie skłoniło mnie do pozostania.

Co stanowiło dla ciebie największy problem po dołączeniu do tego zespołu?

Największym problemem było dla mnie wejście na wyższy poziom siatkówki, ponieważ przed wyjazdem trenowałem z drugą ligą, a poziom w drużynie mogłem porównać do środka tabeli polskiej pierwszej ligi.

Z którego ze zdobytych dotychczas trofeów jesteś dumny najbardziej?

Jak już wspomniałem wcześniej najbardziej dumny jestem z wicemistrzostwa Polski U-23 z chłopakami z BBTS-u, ponieważ to z nimi byłem od początku do końca. Tworzyliśmy jedną wielką „rodzinę”, w której każdy każdemu chciał pomóc na boisku czy poza nim.

Jakie są twoje osobiste cele na nadchodzący rok?

Moim celem na nadchodzący sezon jest pokazanie się z jak najlepszej strony na boisku, ponieważ będę mieć do tego w końcu okazję. Wiadomo, że chciałbym podszkolić się w rzeczach, z którymi mam jeszcze problemy oraz udowodnić samemu sobie, że jestem w stanie wejść na wyższy poziom siatkówki.

Jakie w takim wypadku cele stawia sobie cały zespół?

Nie mamy określonego celu na ten sezon. Jako drużyna będziemy się starać osiągnąć jak najwięcej, a co się wydarzy to czas i rozgrywki pokażą.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, ligi zagraniczne

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-09-11

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved