Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Jakub Kowalczyk: Wygrana w Szczecinie kosztowała nas wiele sił

Jakub Kowalczyk: Wygrana w Szczecinie kosztowała nas wiele sił

fot. Katarzyna Antczak

– Wystarczy spojrzeć na wynik i widać, że prawie każdy set był zacięty. Trzeba było włożyć w to spotkanie dużo serca i ambicji. Okazało się, że byliśmy nieco lepszą drużyną i trzeba przyznać, że zasłużyliśmy na te trzy punkty – powiedział po jedenastej z rzędu wygranej swojej drużyny, Onico Warszawa, środkowy Jakub Kowalczyk. Podopieczni Stephane’a Antigi pokonali w środę Espadon 3:1.

Mogę pogratulować jedenastego zwycięstwa z rzędu, ale trzeba powiedzieć, iż nie przyszło wam ono łatwo. Oba zespoły z ogromnym zaangażowaniem walczyły o każdą piłkę.

Jakub Kowalczyk: – Zgadza się. Wystarczy spojrzeć na wynik i widać, że prawie każdy set był zacięty. Trzeba było włożyć w to spotkanie dużo serca i ambicji. Okazało się, że byliśmy nieco lepszą drużyną i trzeba przyznać, że zasłużyliśmy na te trzy punkty.



Niewiele jednak brakowało, byście wyjechali ze stratą punktową. W czwartym secie przegrywaliście różnicą pięciu punktów, ale dogoniliście rywali i wygraliście całe spotkanie 3:1.

– Trzeba sobie jasno powiedzieć, że Espadon to dobra i doświadczona drużyna. W środę szczecinianie rozegrali naprawdę dobre spotkanie i równie dobrze to oni mogli wywalczyć jakieś punkty. Ja jednak się cieszę, że wygraliśmy, kosztowało nas to wiele sił. Fajnie, że mogliśmy się zrewanżować za porażkę 0:3 u siebie, pałaliśmy właśnie taką żądzą rewanżu.

Zgodzi się pan z opinią, że w tych newralgicznych momentach bardzo pomogła wam zagrywka?

– Jak najbardziej się z tym zgodzę. Tak było zwłaszcza w tym ostatnim secie. Do połowy tej partii ten wynik nie wyglądał najlepiej, ale potem mieliśmy dwie serie na zagrywce i potrafiliśmy odwrócić jego losy. Tym się cechuje siatkówka, że kto ma zagrywkę, ten potrafi sobie ustawić grę. Momentami zagrywaliśmy naprawdę świetnie, ale to jest cechą naszego zespołu, że mamy dobry serwis, dużo ćwiczymy ten element i to przynosi efekty.

Zagraliście też zespołowo, bo patrząc na zdobycze punktowe poszczególnych graczy, nie było jakiegoś jednego lidera. Każdy dołożył swoją cegiełkę.

– To jest zasługa naszego rozgrywającego Antoine Brizarda, który ma właśnie taki pomysł na grę. Rozdziela piłki w taki sposób, żeby oszukiwać przeciwnika. W środę robił to bardzo dobrze, zresztą tak to robi zazwyczaj. W tej kwestii to z nim trzeba porozmawiać, ale ja jestem jego wielkim fanem.

Wiadomo, że w środę tym głównym tematem był jednak wybór Vitala Heynena na selekcjonera naszej narodowej reprezentacji. Czego pan życzy nowemu szkoleniowcowi?

To jest temat zupełnie niezwiązany z moją osobą, ale oczywiście zawsze kibicuję naszej reprezentacji. To jest nasza chluba narodowa i życzę nie tylko trenerowi Heynenowi, ale i całej kadrze, żeby to był bardzo udany okres, ostatnio z tym jak wiemy było trochę gorzej. Nie znam osobiście trenera, ale słyszałem od chłopaków, którzy z nim pracowali, że jest świetnym człowiekiem i bardzo można się pod jego skrzydłami rozwinąć.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-02-08

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved