Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Jakub Kowalczyk: Mentalnie jesteśmy zawsze gotowi do gry

Jakub Kowalczyk: Mentalnie jesteśmy zawsze gotowi do gry

fot. Katarzyna Antczak

Triumf nad ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle to już trzynaste z rzędu ligowe zwycięstwo podopiecznych Stephane’a Antigi. Tym razem poprzeczka zawieszona była wyjątkowo wysoko, ale warszawianie przetrzymali świetny okres gry rywali i zapisali na swoim koncie dwa punkty. – Nasza wysoka pozycja w tabeli wynika z tego, że staramy się w każdym meczu zdobywać maksimum punktów, które są do osiągnięcia – tuż po meczu powiedział zawodnik ONICO Warszawa, Jakub Kowalczyk.

Wtorkowe spotkanie cechowało się nieregularnym przebiegiem. Dwie pierwsze partie wygrała drużyna z Warszawy, jednak już końcówka drugiego seta zapowiadała, że mistrzowie Polski nie zamierzają się poddać bez walki. Ostatecznie ONICO wygrało w tie-breaku, który od początku do końca przebiegał pod jego dyktando. – Myślę, że o zwycięstwie zadecydowała nasza dobra gra. W setach, które wygrywaliśmy, bardzo dobrze zagrywaliśmy i nieźle reagowaliśmy blokiem. Wygrane sety zaczynaliśmy przewagą, która pozwalała nam się napędzić i grać trochę luźniej – tak przepis na wygraną z liderem PlusLigi opisał środkowy stołecznej drużyny.



Semeniuk: Nie potrzebujemy reprymendy

Do starcia z ONICO mistrzowie Polski przystępowali z imponującym bilansem meczów 20:1, a ich jedynym pogromcą była drużyna Asseco Resovii Rzeszów. Osłabiony brakiem Bartosza Kwolka i Sharone’a Vernona-Evansa zespół z Warszawy czekało więc nie tylko trudne zadanie sportowe, ale również mentalne. – Mentalnie jesteśmy zawsze gotowi do gry, bo na parkiecie nie jesteśmy galaktyką gwiazd i każdy z nas ma coś do udowodnienia. Nasza wysoka pozycja w tabeli wynika z tego, że staramy się w każdym meczu zdobywać maksimum punktów, które są do osiągnięcia. Nie lekceważymy nikogo, ponieważ nie mamy do tego prawa. Nie jesteśmy ekipą, która przyjeżdża, wygrywa w godzinę i wraca do siebie. To jeszcze nie ten poziom – zaznaczył Jakub Kowalczyk.

Środkowa część sezonu pokazała, że siatkarze ze stolicy najprawdopodobniej zawalczą o medale mistrzostw Polski. Zwycięstwa takie jak to z ZAKSĄ sprawiają jednak, że apetyt wciąż rośnie, a przygotowanie optymalnej formy i odrobina szczęścia powinny włączyć warszawian do walki o najwyższy cel. – Ta drużyna została tak skonstruowana, żeby dawać z siebie wszystko w każdym meczu. Walka jest więc wpisana w ten scenariusz. Jesteśmy bardzo wysoko w tabeli i to na pewno zapowiada wielkie emocje w kolejnych meczach. Szczerze życzę sobie i wszystkim w Warszawie walki o najwyższe cele. Nie ma co wróżyć z fusów i się nakręcać, ale gramy dobrze, co jest pozytywnym zwiastunem – nieco tonował emocje siatkarz ONICO.

Interesująco wygląda również wewnętrzna rywalizacja w zespole Stephane’a Antigi jeśli chodzi o środkowych. Na ten sezon warszawski zespół zatrudnił jedynie trzech przyjmujących, podczas gdy środkowych jest aż czterech i każdy z nich udowodnił, że jest gotowy do gry w najtrudniejszych meczach. – Rywalizacja zawsze wpływa pozytywnie na zespół. Jeśli ktoś ma pewne miejsce w składzie, to automatycznie nie czuje presji na plecach i może sobie czasem trochę odpuścić na treningu. Mówię oczywiście czysto hipotetycznie. U nas jest z kolei tak, że mamy czterech wyrównanych środkowych do grania. Każdy ma swoje wartości oraz słabsze strony, ale doskonale się uzupełniamy we wszystkich elementach – zakończył jeden z bohaterów starcia z ZAKSĄ.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-02-21

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved