Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Jakub Kochanowski: To zwycięstwo podbuduje nas mentalnie

Jakub Kochanowski: To zwycięstwo podbuduje nas mentalnie

fot. Klaudia Piwowarczyk

– Przez pierwsze dwa sety graliśmy rewelacyjnie, później trochę gorzej. ZAKSA się podniosła. Dobrze, że w piątym secie wróciliśmy do dobrego serwowania, znaleźliśmy sposób na powstrzymanie rywali w ataku i dzięki temu potrafiliśmy wygrać tie-break – powiedział po wygranej z mistrzem Polski Jakub Kochanowski, środkowy PGE Skry Bełchatów.

Siatkarze PGE Skry Bełchatów w meczu na szczycie PlusLigi pokonali ZAKSĘ Kędzierzyn-Koźle. Jednak emocji i zwrotów akcji w pojedynku nie brakowało, a dopiero tie-break wyłonił zwycięzcę. – Przez pierwsze dwa sety graliśmy rewelacyjnie, później trochę gorzej. ZAKSA się podniosła. Myślę, że kluczowe było to, że trener kędzierzynian przestawił Olka Śliwkę na atak. To zupełnie inaczej rozłożyło ich ciężar gry. Natomiast dobrze, że w piątym secie wróciliśmy do dobrego serwowania, znaleźliśmy sposób na powstrzymanie rywali w ataku i dzięki temu potrafiliśmy wygrać tie-break – ocenił Jakub Kochanowski, który nie ukrywa, że zwycięstwo z ZAKSĄ jest bardzo ważne dla bełchatowian, którzy wciąż mogą poprawić swoją pozycję przed końcem rundy zasadniczej. – Najważniejsze jest zwycięstwo. Pokazaliśmy, że potrafimy grać z przeciwnikiem z najwyższej półki. Myślę, że to mocno podbuduje nas mentalnie przed meczem, który czeka nas w Warszawie – dodał środkowy PGE Skry.



Podopieczni Michała Gogola mogli wygrać 3:0, ale przegrana końcówka trzeciej odsłony spowodowała, że ZAKSA złapała wiatr w żagle. Doprowadziła do tie-breaka, ale w nim bełchatowianie wrócili do swojej gry. – Końcówka trzeciego seta była nerwowa. Rywale uciekli nam na dwa punkty, my ich dogoniliśmy. Ale ZAKSA skończyła ostatnie piłki, wygrywając najbardziej zaciętego seta. W czwartej partii popełniliśmy za dużo błędów. Przeciwnicy wykorzystali naszą słabość w pełni, doprowadzając do tie-breaka. Cieszymy się jednak ze zwycięstwa, mimo tego, że tylko 3:2. Są to dla nas bardzo cenne punkty. Oczywiście, pewien niedosyt pozostał, że nie skończyło się 3:0, ale nie jest łatwo wygrać z ZAKSĄ za trzy punkty – powiedział Mariusz Wlazły, który nie chciał już wracać do niespodziewanej porażki w Suwałkach, za to woli koncentrować się na pojedynku z wicemistrzem Polski. – Nie wracajmy już do meczu ze Ślepskiem. Koncentrujemy się już na następnych celach. Przed nami kolejny bardzo ciężki mecz, do którego musimy się dobrze przygotować. Mamy tydzień do następnego meczu. Spokojnie przepracujemy ten okres i będziemy gotowi na kolejny pojedynek – zakończył Mariusz Wlazły.

źródło: opr. własne, skra.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-02-17

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved