Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Jakub Kochanowski: Zabrakło nam drużynowości

Jakub Kochanowski: Zabrakło nam drużynowości

fot. Klaudia Piwowarczyk

– Jeśli chodzi o umiejętności siatkarskie, to między oboma zespołami nie było dużej różnicy. Po prostu mieliśmy takie chwile, w których traciliśmy punkty w serii, a rywale takich przestojów nie mieli. To zaważyło na końcowym wyniku tego meczu – powiedział po porażce z ZAKSĄ Jakub Kochanowski środkowy PGE SKry. ,

Siatkarzom PGE Skry Bełchatów nie udało się pokonać mistrza Polski. Kędzierzynianie we własnej hali dość szybko odprawili z kwitkiem podopiecznych Michała Gogola, nie pozwalając im ugrać żadnego seta. Nie ma się więc co dziwić, że przyjezdni byli rozczarowani końcowym wynikiem meczu. – Nie zagraliśmy dobrego spotkania. Myślę, że w poprzednich meczach dużo lepiej radziliśmy sobie z rozwiązywaniem problemów. W tym meczu trochę zabrakło nam drużynowości w tym, co robiliśmy. Mieliśmy bardzo dużo kontrataków, a rywale zepsuli sporo zagrywek. Jeśli chodzi o umiejętności siatkarskie, to między oboma zespołami nie było dużej różnicy. Po prostu mieliśmy takie chwile, w których traciliśmy punkty w serii, a rywale takich przestojów nie mieli. To zaważyło na końcowym wyniku tego meczu – powiedział Jakub Kochanowski, który liczy, że bełchatowianie szybko wrócą na zwycięską ścieżkę. Porażkę z ZAKSĄ mogą powetować sobie już w środę, kiedy to zmierzą się z rywalem ze stolicy. – Musimy wyjść i skupić się na tych elementach, które w meczu z ZAKSĄ robiliśmy gorzej. Uważam, że jesteśmy gotowi na to, żeby wygrać ten mecz. Po prostu musimy odpocząć, dobrze przepracować dwa najbliższe dni, a później wyjść na boisko i bić się na maksa – dodał środkowy PGE SKry.



Bełchatowianie wiedzieli, że w Kędzierzynie-Koźlu wcale nie będzie łatwo o dobry wynik, ale liczyli na znacznie korzystniejszy rezultat. – Nie spodziewaliśmy się, że przegramy 0:3. Zdawaliśmy sobie sprawę, że jest tu ciężki teren i łatwo nie będzie, ale liczyliśmy na naszą lepszą grę. Nie wykorzystaliśmy kilku szans, które mieliśmy. Jest to dla nas dobra lekcja na przyszłość. Wierzymy, że odbudujemy się w następnym spotkaniu – powiedział Kacper Piechocki, który już wybiega myślami w przyszłość, a dokładniej do środowego pojedynku w Bełchatowie, gdzie podopieczni Michała Gogola zmierzą się z Vervą Warszawa, która jak na razie jako jedyna znalazła sposób na ogranie ekipy z Kędzierzyna-Koźla. – To kolejna drużyna z topu. Jednak w tym sezonie niezależnie od tego, z kim się gra, to trzeba zagrać na 100%, aby wygrać. Dotychczasowe wyniki pokazują, że liga jest bardzo mocna – zakończył libero bełchatowskiej Skry.

źródło: opr. własne, polsatsport.pl, skra.tv

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-11-25

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved