Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Jakub Kochanowski: To był nasz obowiązek

Jakub Kochanowski: To był nasz obowiązek

fot. plusliga.pl

PGE Skra Bełchatów bardzo dobrze zaprezentowała się w Lubinie, gdzie wygrała z Cuprum 3:0. Statuetką MVP spotkania dla najbardziej wartościowego gracza otrzymał środkowy Jakub Kochanowski, który spotkanie zakończył ze stuprocentową skutecznością w ataku. – Zwycięstwo w Lubinie cieszy, ale był to nasz cichy obowiązek, żeby wygrać to spotkanie – mówi 21-letni siatkarz. – Myślę, że każdy z nas, który pojawił się na boisku, pokazał się z dobrej strony. Pozytywne jest to, że z meczu na mecz prezentujemy się coraz lepiej, ale na pewno nie jest to szczyt naszej formy – dodał Kacper Piechocki.

Środkowy PGE Skry był… bezbłędny w całym spotkaniu! Skończył wszystkie dziewięć ataków, a do tego dołożył dwa punkty blokiem i znacznie przyczynił się do zwycięstwa bełchatowian 3:0. – To pewne, że z meczu na mecz będziemy grać coraz lepiej, bo mamy więcej czasu na zgrywanie się oraz na spokojny trening – mówi Jakub Kochanowski. Zwycięstwo w Lubinie cieszy, ale był to nasz cichy obowiązek, żeby wygrać to spotkanie. Mamy już serię zwycięstw, bo odnieśliśmy dwie wygrane z rzędu i mam nadzieję, że podtrzymamy to jak najdłużej.



To kolejny bardzo dobry mecz w wykonaniu Kochanowskiego. – Na pewno przydarzą nam się też w przyszłości jakieś potknięcia, ale mam nadzieję, że jesteśmy już na właściwych torach – mówi środkowy PGE Skry. – A nagroda MVP? To zawsze miły dodatek i mnie cieszy, ale najważniejsze są trzy punkty.

Radości z wygranej w Lubinie nie ukrywał Kacper Piechocki. Cieszymy się z tego, że kontrolowaliśmy to spotkanie. Każdy z nas, który pojawił się na boisku, pokazał się z dobrej strony. Pozytywne jest to, że z meczu na mecz prezentujemy się coraz lepiej, ale na pewno nie jest to szczyt naszej formy. Myślę, że każdy element funkcjonował dobrze i stąd takie wyniki jak w dwóch pierwszych setach. Każdy z nas dołożył swoją cegiełkę, zagraliśmy drużynowo i wygraliśmy to spotkanie za trzy punkty – ocenił libero PGE Skry.

Siatkarz przyznał, że  po ostatnich wynikach zespół z optymizmem może patrzeć w przyszłość. – Na pewno. Kiedy na początku przegrywaliśmy, to nie panikowaliśmy, bo wiedzieliśmy, że ciężko pracujemy i prędzej czy później zaczniemy grać lepiej. Teraz już drugi mecz z rzędu pokazujemy, że poprawiliśmy naszą siatkówkę i z meczu na mecz będzie jeszcze lepiej – powiedział Kacper Piechocki. Już pod koniec listopada przed nim i całą drużyną Klubowe Mistrzostwa Świata. – Przyjadą drużyny z topu i poziom będzie naprawdę wysoki. Do tego czasu mamy jednak jeszcze kilka spotkań w naszej lidze, która lubi niespodzianki i musimy się pilnować i skupiać na najbliższym meczu.

źródło: inf. prasowa, inf. własna, skra.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-11-11

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved