Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Jakub Kochanowski: Będę dobrze wspominał pobyt w Olsztynie

Jakub Kochanowski: Będę dobrze wspominał pobyt w Olsztynie

fot. Katarzyna Antczak

Indykpol AZS Olsztyn w sezonie 2017/2018 po 10 latach wrócił do gry o medale. Podopieczni Roberto Santillego zakończyli jednak rozgrywki na czwartym miejscu, przegrywając najpierw rywalizację półfinałową z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle, a następnie dwumecz o brąz z Treflem Gdańsk. – Nie mam zamiaru narzekać na tę lokatę. Uważam ją za duży sukces – przyznał Jakub Kochanowski, którego w nowym sezonie nie zobaczymy już w barwach zespołu z Warmii i Mazur.

Siatkarze Indykpolu AZS-u przed sezonem nie byli typowani do miejsca w czołowej czwórce. W ćwierćfinale jednak po przegranej w pierwszym meczu u siebie wygrali dwa spotkania w hali Podpromie z Asseco Resovią Rzeszów i tym samym zameldowali się w półfinale. Tam podopieczni Roberto Santillego postawili trudne warunki późniejszemu wicemistrzowi Polski, ZAKSIE Kędzierzyn-Koźle, ale zeszli z boiska pokonani. Na zakończenie sezonu olsztynianie stoczyli dwa pojedynki o brąz z Treflem Gdańsk. Czwarte miejsce zostało odebrane w klubie jako sukces. – Myślę, że każda z drużyn spoza pierwszej ósemki marzy o tym, aby znaleźć się na czwartym miejscu, dlatego nie mam zamiaru narzekać na tę lokatę. Uważam ją za duży sukces – przyznał Jakub Kochanowski.



W pierwszym meczu „Indyki” prowadziły z Treflem 2:0, ale przegrały spotkanie 2:3. W sobotę w Ergo Arenie poza drugim setem nie byli już w stanie znaleźć argumentów na dobrze dysponowanego rywala. – W pierwszym meczu nie wykorzystaliśmy szansy w postaci słabszej dyspozycji Trefla Gdańsk, a w drugim spotkaniu zemściło się to na nas. W sobotę gdańszczanie zagrali kapitalne spotkanie we wszystkich elementach – ocenił Jakub Kochanowski. Środkowy ma za sobą znakomity sezon, co nie uszło uwadze włodarzy innych klubów i zaowocowało tym, że w kolejnym będzie reprezentował już barwy innej, silniejszej drużyny. Kochanowski w Indykpolu AZS spędził dwa ostatnie sezony. – Będę bardzo dobrze wspominał pobyt w Indykpolu AZS Olsztyn. To tutaj stawiałem pierwsze plusligowe kroki i nauczyłem się wszystkiego, co umiem – nie ukrywał reprezentant Polski.

Przed Jakubem Kochanowskim teraz krótki odpoczynek i już wkrótce zacznie się zgrupowanie reprezentacji Polski. Z jakimi nadziejami, jakimi oczekiwaniami uda się do Spały pracować pod okiem nowego selekcjonera, Vitala Heynena? – Tak jak to powtarzałem w zeszłym roku, tak i w tym nic się nie zmienia. Chcę pracować na 100% i wziąć wszystko, co będę mógł. Jeżeli jednak coś się nie uda, to chciałbym móc spojrzeć w lustro i powiedzieć z czystym sumieniem: „Dałeś maksa” – podkreślił. W Spale Jakub Kochanowski spotka wielu kolegów, z którymi jeszcze rok temu zdobywał złoto mistrzostw świata juniorów, a także trenera Sebastiana Pawlika. Można już zatem powiedzieć, że marzenie tej złotej grupy, o którym wielokrotnie wspominali, spełniło się? – Naszym marzeniem jest stanąć w tym składzie na boisku i bić się na równi z innymi reprezentacjami. Jeszcze trochę więc będziemy musieli poczekać, jeśli to marzenie ma się spełnić – podkreślił na zakończenie Jakub Kochanowski.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga, reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-05-07

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved