Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Jakub Jarosz: Udawało nam się wyjść z opresji naszą dobrą grą

Jakub Jarosz: Udawało nam się wyjść z opresji naszą dobrą grą

fot. Sylwia Lis

Jeden z najciekawiej zapowiadających się meczów 21. kolejki PlusLigi odrobinę rozczarował. Asseco Resovia przed własną publicznością bez straty seta rozprawiła się z Jastrzębskim Węglem, chociaż każdą z partii lepiej rozpoczynali podopieczni Ferdinando de Giorgiego. –  Był to na pewno dziwny mecz, bo w każdym secie przegrywaliśmy kilkoma punktami, ale udawało nam się wyjść z opresji naszą dobrą grą. W każdej partii był podobny scenariusz, ale myślę, że zagraliśmy z Jastrzębskim Węglem bardzo dobre zawody – ocenił spotkanie atakujący rzeszowian, Jakub Jarosz.

Początki każdego z trzech setów nie były mocną stroną Asseco Resovii w starciu z Jastrzębskim Węglem. Rzeszowianie zagrali jednak cierpliwie i za każdym razem skutecznie odrabiali dystans dzielący ich od rywali. – Jastrzębski Węgiel momentami grał lepiej, ale my cały czas prezentowaliśmy się równo i to było chyba kluczem do sukcesu – podsumował spotkanie Jakub Jarosz. Bombardier ekipy z Podkarpacia nie ukrywał, że przebieg pojedynku nie należał do kanonu. – Był to na pewno dziwny mecz, bo w każdym secie przegrywaliśmy kilkoma punktami, ale udawało nam się wyjść z opresji naszą dobrą grą. W każdej partii scenariusz był podobny, ale moim zdaniem zagraliśmy z Jastrzębskim Węglem bardzo dobre zawody, które przypieczętowaliśmy zwycięstwem 3:0 – podkreślił atakujący zespołu z Rzeszowa.



Nie licząc początków z każdej partii, gospodarze grali na równym poziomie. Atakowali z wysoką skutecznością i prezentowali cierpliwą siatkówkę. – Jastrzębski Węgiel momentami grał lepiej, ale my graliśmy cały czas równo i to było chyba kluczem do sukcesu. Nie panikowaliśmy, liczyliśmy cały czas na swoją dobrą grę i to nam się opłaciło – zauważył Jarosz. Jego zespół świetnie zaprezentował się w polu zagrywki, w którym brylował Thibault Rossard. Francuski przyjmujący popisał się sześcioma asami serwisowymi, a i pozostali zawodnicy kilka razy odrzucili rywali od siatki, utrudniając im wyprowadzenie akcji. – Bardzo byśmy chcieli, żeby zawsze grał tak jak w tym meczu. Thibault Rossard zagrał super i mu szczerzę gratuluję – chwalił swojego kolegę z drużyny atakujący. Taktyka Asseco Resovii na ten mecz również była bez zarzutu, bowiem kompletnie niewidoczny na boisku był jeden z asów Jastrzębskiego Węgla – Salvador Oliva, a sam Maciej Muzaj, pomimo dobrej skuteczności, nie był w stanie w pojedynkę wygrać tego spotkania. – Myślę, że każdy, kto gra przeciwko jastrzębianom, ma na celu zatrzymać tych dwóch zawodników. Jeżeli to się udaje, to można liczyć na zwycięstwo – podsumował Jakub Jarosz.

Asseco Resovia kolejne mecze rozegra na wyjeździe, będą to bardzo ważne pojedynki, a pierwszy z nich rzeszowianie stoczą z Treflem Gdańsk. – Teraz czeka nas kilka spotkań, które są bardzo ważne. Sąsiadujemy z naszymi najbliższymi przeciwnikami w tabeli i to będą pojedynki ważne w kontekście późniejszego układu tabeli. Na razie nie spoglądamy jednak w te liczby – zapowiedział atakujący. Aktualnie rzeszowianie mają na swoim koncie 42 punkty, co daje im czwarte miejsce w tabeli. Nad Treflem Gdańsk mają natomiast tylko dwa oczka zapasu, a goni ich również Indykpol AZS Olsztyn.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-02-19

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved