Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Jakub Jarosz: Gramy nierówno i to jest nasz problem

Jakub Jarosz: Gramy nierówno i to jest nasz problem

fot. Sylwia Lis-Dubiel

– Warianty są różne, ale nawet nie chcę zaglądać w tabelę, rozkład spotkań i zastanawiać się czy kalkulować. Wszystko zależy od tego, żeby wyjść na boisko i zagrać dobry mecz. To czy my będziemy analizować co gdzie się wydarzy i tak to nic nie zmieni = mówi o sytuacji swojej drużyny atakujący Asseco Resovi Rzeszów, Jakub Jarosz.

Pewnie pokonujecie Jastrzębski Węgiel inkasując komplet punktów i nadzieje na grę w play-off zostały podtrzymane…



Jakub Jarosz:Zwycięstwo jak najbardziej cieszy, tym bardziej, że zagraliśmy dobre spotkanie, równe przez cały mecz. Dobrze zagrywaliśmy, co ułatwiło nam grę w innych elementach i ustawiliśmy sobie zagrywką ten mecz.

Od samego początku po waszej stronie była determinacja, wiara, uśmiech, czego nie można powiedzieć o poprzednim meczu w Olsztynie. Skąd taka metamorfoza w ciągu tych kilku dni?

– Nic wielkiego się nie wydarzyło przez ten tydzień. Po prostu tak wygląda nasza gra w tym sezonie. Nie jest ona stabilna. Gdybyśmy cały czas grali równo i dobrze, to bylibyśmy w zupełnie innym miejscu niż jesteśmy teraz. W Olsztynie zagraliśmy dużo słabsze spotkanie, a teraz dobre i to jest właśnie ten problem, że nie ma u nas tej stabilizacji i jakości gry.

Czy to nie jest tak, że lepiej się wam gra gdy mało kto na was stawia i te szanse na play-off wydają się już czysto matematyczne niż gdy do szóstego miejsca ta strata jest nikła i otwiera się szansa, ale przychodzą zaskakujące porażki np. z Zawierciem czy GKS-em Katowice.

– Nie sądzę, że to jest kwestia tego. W pewien sposób w II rundzie ustabilizowaliśmy swoją grę i jeżeli wziąć po uwagę całą rundę rewanżową, to jest ona lepsza niż początek sezonu. Straty są jednak naprawdę duże i faktycznie potrafimy zagrać bardzo dobre spotkanie, a później przytrafia się słabsze, ale nie sądzę, że w Olsztynie spaliliśmy się z tego powodu, że mieliśmy szanse na zniwelowanie strat do szóstego miejsca. Gramy nierówno i to jest nasz problem.

Ze swojej postawy Jakub Jarosz może być w końcu zadowolony. Wskoczył pan na dobre do wyjściowego składu i spisuje się bardzo dobrze.

– Cieszę się bardzo, bo dla zawodnika dużo łatwiej jest kiedy gra. Można poprzez powtarzalną grę złapać pewien rytm. Staram się po prostu wykorzystać swoje szanse jak tylko mogę.

Do końca rundy zasadniczej zostały wam trzy mecze, ale oprócz swoich zwycięstw musicie liczyć na potknięcia rywali w rywalizacji o grę w play-off…

– Warianty są różne, ale nawet nie chcę zaglądać w tabelę, rozkład spotkań i zastanawiać się czy kalkulować. Wszystko zależy od tego, żeby wyjść na boisko i zagrać dobry mecz. To czy my będziemy analizować co gdzie się wydarzy i tak to nic nie zmieni. Zagrajmy jak najlepiej te trzy spotkania, tak jak w meczu z Jastrzębiem i stwórzmy dla nas znów tą serię mini zwycięstw. Tak naprawdę teraz liczy się tylko to najbliższe spotkanie w Bydgoszczy. Nie wszystko w tej rywalizację o szóstkę od nas zależy. Jak ktoś się potknie, to tak będzie, ale my nic już nie jesteśmy w stanie z tym zrobić.

Coraz głośniej mówi się o transferach; jak wygląda przyszłość Jakuba Jarosza w Asseco Resovii?

– Kończy mi się kontrakt po tym sezonie i tak naprawdę nie wiem jaka jest moja przyszłość.

Jakieś rozmowy już były o pozostaniu w Rzeszowie?

– To nie jest moment, żeby o tym mówić. Nie mam kontraktu i tak naprawdę szukam pracodawcy.

źródło: plusliga.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-03-04

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved