Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Jakub Jarosz: Cały czas byliśmy spokojni

Jakub Jarosz: Cały czas byliśmy spokojni

fot. Sylwia Lis

Siatkarze Asseco Resovii Rzeszów jako pierwsi w tym sezonie PlusLigi pokonali ZAKSĘ Kędzierzyn-Koźle i na terenie mistrzów Polski triumfowali 3:1, tym samym wywożąc z Opolszczyzny cenny komplet punktów. – Bardzo się z tego cieszymy. Byliśmy na to spotkanie przygotowani mentalnie, chcieliśmy zagrać równy mecz. To nam się udało, bo przez prawie całe spotkanie zaprezentowaliśmy się równo i na wysokim poziomie, a to właśnie przyniosło nam sukces – przyznał po meczu atakujący ekipy z Podkarpacia, Jakub Jarosz.

Goście z Rzeszowa niezbyt dobrze rozpoczęli pojedynek z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle i na początku spotkania przegrywali już nawet 3:8. Potem jednak udało im się dogonić gospodarzy, ale błędy po stronie Asseco Resovii w końcówce zadecydowały, że premierowa odsłona ostatecznie padła łupem kędzierzynian. – Wydaje mi się, że ta pogoń w pierwszym secie nie miała wpływu na kolejne partie, bo goniliśmy, a potem przegraliśmy seta. Gdyby nam to siedziało w głowach, to chyba zadziałałoby to na naszą niekorzyść. Cały czas byliśmy spokojni, bo mecz toczy się do trzech wygranych setach, a w tym spotkaniu udało nam się utrzymać ten spokój do samego końca – mówił po spotkaniu Jakub Jarosz. Atakujący zespołu ze stolicy Podkarpacia podkreślił, że jego zespół był dobrze przygotowany do tego meczu, między innymi pod względem psychiki. – Bardzo się cieszymy ze zwycięstwa. Byliśmy na to spotkanie przygotowani mentalnie, chcieliśmy zagrać równy mecz. To nam się udało, bo przez prawie całe spotkanie zaprezentowaliśmy się równo i na wysokim poziomie, a to właśnie przyniosło nam sukces – podsumował Jarosz.



PL: Asseco Resovia pokonała ZAKSĘ

Tylko w premierowej odsłonie podopieczni Andrzeja Kowala musieli uznać wyższość mistrzów Polski, choć o wyniku tej partii zadecydowała dopiero końcówka. W niej to rzeszowianie kilka razy się mylili, co wykorzystali gospodarze. – Pierwszy set wydaje mi się, że też nie był zły w naszym wykonaniu. Popełniliśmy dwa głupie błędy i może właśnie zabrakło nam również tej chłodnej głowy. To spowodowało, że ten wynik trochę nam uciekł i przez to przegraliśmy – ocenił bombardier rzeszowskiej ekipy. Porażka w pierwszej partii nie przeszkodziła jednak jego drużynie w końcowym triumfie. – Najważniejsze jest jednak to, że cały czas byliśmy spokojni i wierzyliśmy. Mieliśmy plan na ten mecz i do końca go zrealizowaliśmy – skomentował Jarosz, który był najlepiej punktującym zawodnikiem całego spotkania, kończąc je z dorobkiem 22 punktów, z których aż 21 wywalczył w ofensywie, a do swojego dorobku dołożył udany blok.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-01-22

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved