Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga mężczyzn > Jakub Guz: Powrót do I ligi jest naszym celem

Jakub Guz: Powrót do I ligi jest naszym celem

fot. Joanna Skólimowska

– Dla nas obowiązkiem było awansować do turnieju półfinałowego. Był to pierwszy krok, który wykonaliśmy. Przed nami drugi krok w postaci turnieju półfinałowego. Na nim się koncentrujemy. Teraz zacznie się prawdziwe granie – powiedział prze turniejem półfinałowym II ligi doświadczony zawodnik Avii Świdnik, Jakub Guz.

W Krośnie przypieczętowaliście awans do turnieju półfinałowego, ale Karpaty u siebie tanio skóry nie sprzedały. Niewiele im brakowało, aby przedłużyć całą rywalizację. Spodziewaliście się takiego oporu ze strony gospodarzy?



Jakub Guz: Karpaty rozegrały jeden z lepszych meczów w tym sezonie, chociaż początkowo nic na to nie wskazywało. W pierwszym secie prowadziliśmy 23:19, ale po podwójnej zmianie straciliśmy cztery punkty z rzędu, a później poleciał nam set. W drugiej partii dobra zagrywka gospodarzy sprawiała nam problemy z wyprowadzaniem akcji, przez co przegraliśmy ją po walce na przewagi. Było ciężko, ale konsekwentnie staraliśmy się cały czas grać swoją siatkówkę. Rywale trochę spuścili z tonu, dzięki czemu udało nam się odwrócić losy spotkania i zamknąć rywalizację w trzech meczach.

Może paradoksalnie potrzeba wam było takiego trudnego przetarcia przed turniejem półfinałowym? Wszak wcześniej nie rozgrywaliście zbyt wielu trudnych pojedynków.

– Wydaje mi się, że takie zwycięstwo zbuduje nas mentalnie przed turniejem, który będzie trudny, bo każde spotkanie będzie w nim niemal jak o życie. Dlatego wyciągnięcie wyniku z 0:2 na 3:2 na gorącym terenie na pewno wzmocni nas mentalnie. Jest to jeden z plusów tak zaciętej ostatniej potyczki w Krośnie.

We wcześniejszych dwóch meczach krośnianie wam się nie postawili. Mieliście je pod kontrolą?

– Dokładnie. W pierwszym meczu odnieśliśmy pewne zwycięstwo, grając go pod pełną kontrolą. W drugim spotkaniu u nas Karpaty trochę bardziej się nam postawiły. Zagrały lepiej w obronie oraz w zagrywce, ale i tak wygraliśmy 3:1.

A trudno grało wam się w roli faworyta? Nie ma co ukrywać, że wy musieliście wygrać, a Karpaty tylko mogły…

– Wcale nie gra się łatwo w roli faworyta. Kłopoty mieliśmy już w pierwszej rundzie play-off, kiedy to u siebie przegrywaliśmy już 1:2 z zespołem z Sędziszowa Małopolskiego. Mogła się stać mała tragedia. Właśnie w takich momentach presja trochę ciąży na faworytach, może nie paraliżuje, ale znacznie trudniej się z nią gra. Fajnie, że ją udźwignęliśmy. Tamten mecz pokazał, że jesteśmy mocni. Zawsze trzeba wierzyć do końca w zwycięstwo. Z taką wiarą przystąpimy do turnieju półfinałowego.

Czyli teraz dla was zaczyna się to prawdziwe granie?

– Dokładnie. Dla nas obowiązkiem było awansować do turnieju półfinałowego. Był to pierwszy krok, który wykonaliśmy. Przed nami drugi krok w postaci turnieju półfinałowego. Na nim się koncentrujemy. Teraz zacznie się prawdziwe granie. Na tym etapie nie ma już słabych drużyn. Na pewno każdy mecz będzie rozgrywany na wysokim poziomie. Mam nadzieję, że znajdziemy się w dwójce, która awansuje do finałów.

A jakoś szczególnie nastawiacie się na to, żeby Avia wróciła do I ligi?

– Powrót do I ligi jest naszym celem. Władze klubu zakładały, że zrealizujemy to zadanie w ciągu dwóch lat. W tamtym roku nam się to nie udało, więc w tym chcemy awansować. Ale myśl o tym nas nie paraliżuje. Chcemy na luzie zagrać swoją siatkówkę. Mam nadzieję, że osiągniemy nasz cel.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, II liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-04-03

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved