Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Jakub Bednaruk: Zostaliśmy skarceni

Jakub Bednaruk: Zostaliśmy skarceni

fot. FIVB

– Powodem porażki jest fakt, iż w pewnym momencie poczuliśmy, że jesteśmy tacy mocni, jak Skra dziesięć lat temu. Po dwóch wygranych setach zaczęliśmy być zbyt pewni siebie i zostaliśmy skarceni – powiedział po spotkaniu z Cuprum Lubin trener Chemika Bydgoszcz, Jakub Bednaruk.

Wydawało się, że bydgoszczanie gładko zapewnią sobie trzy punkty do tabeli ligi. Gospodarze mieli już wynik 2:0 oraz w czwartym secie osiągnęli rezultat 21:17. Mimo tego „chemicy” zeszli ostatecznie z parkietu pokonani. Jednym z elementów takiego obrotu sytuacji mogły być problemy zdrowotne u poszczególnych zawodników Chemika. – Bałem się długości meczu, bo dzień wcześniej znosiliśmy z treningu „Rafę” (Margarido Vinhedo – przyp. red.), gdyż ma on kłopoty z przywodzicielami. Chciał jednak zagrać, widać było, że nie był sobą i nie biegał, ponieważ nie mógł tego robić. Dwa dni przed pojedynkiem ściągaliśmy natomiast „Lipę” (Bartłomiej Lipiński – przyp.red.), bo skręcił kostkę – powiedział po spotkaniu Jakub Bednaruk. Trener nie usprawiedliwia jednak urazami postawy jego podopiecznych. – Nie ma jednak wytłumaczenia. Mamy 21:17 w czwartym secie i mecz powinien być wygrany. Boli taka porażka, ponieważ wszystko mieliśmy pod kontrolą. Zespół z Lubina grał bez prawego skrzydła, które im zlikwidowaliśmy. Ponadto przed każdym setem prosiłem, by zawodnicy serwowali w jedno miejsce i szli do bloku w jedno miejsce. I to się sprawdzało. Nagle jednak zaczynamy kombinować, z pięciu zagrywek psujemy cztery, w piątym secie znów psujemy pięć serwisów na piętnaście punktów. Są mecze, gdzie należy ryzykować, jak ze Skrą czy ZAKSĄ, ale są pojedynki, w których należy zagrywać w jedno miejsce. O to mam pretensje do zespołu. Cuprum „rozpykało” nas jednym graniem – pierwsze tempo, pipe, lewe skrzydło bez prawego i floatem, gdyż mieliśmy dramatyczny problem z przyjęciem tego serwisu – stwierdził trener.



Oprócz zagrywek szkoleniowiec wskazał na inny ważny aspekt, jaki jego zdaniem przesądził o porażce klubu z Bydgoszczy. Mianowicie w zespole wkradła się nadmierna pewność siebie. – Mieliśmy serwować na 70 procent bez błędu, bo to nam się nie opłacało, ponieważ pierwsza akcja Cuprum nie była taka mocna, byśmy musieli ryzykować. No to psujemy serwis za serwisem, co jest bez sensu. Są momenty, kiedy trzeba grać mądrze, a my zaczęliśmy się w pewnym momencie rozchodzić. Powodem porażki jest fakt, iż w pewnym momencie poczuliśmy, że jesteśmy tacy mocni, jak Skra dziesięć lat temu. Po dwóch wygranych setach zaczęliśmy być zbyt pewni siebie i zostaliśmy skarceni. Zamiast docisnąć, popełnialiśmy głupie błędy, bo myśleliśmy, że jesteśmy wielkim zespołem – dodał Bednaruk.

Dla trenera bydgoszczan starcie z Cuprum było ważnym elementem w harmonogramie. Mimo porażki zdaniem sternika Chemika formacji nie pozostaje nic innego, jak powrócić do dobrej gry. – Mecz z Lubinem był dla nas spotkaniem stycznia i mieliśmy je pod kontrolą, a wszystko schrzaniliśmy. Trzeba teraz się odbudować. Trudno zbudować sobie jakiś poziom, ale łatwo to sobie spierniczyć – stwierdził szkoleniowiec.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-01-15

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved