Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Jakub Bednaruk: Wypłaty zaczynają schodzić

Jakub Bednaruk: Wypłaty zaczynają schodzić

fot. Sylwia Lis-Dubiel

– Wypłaty powoli zaczynają schodzić. Zapaliło się światełko przed świętami. Rozpoczęła się spłata naszych zaległości i jesteśmy przekonani, że do końca stycznia będziemy już na zero, a wtedy będziemy myśleć, jak to dalej będziemy składać – powiedział po meczu z ONICO Warszawa trener Chemika Bydgoszcz – Jakub Bednaruk.

Świeżo po spotkaniu Chemika z ONICO wyczerpującą analizę starcia wygłosił Jakub Bednaruk. Przede wszystkim szkoleniowiec stwierdził, iż zespół z Warszawy udowodnił swoją dobrą formę. – Wyciągnęliśmy wszystko najlepsze, co mieliśmy, ale nie daliśmy rady. Próbowaliśmy wytworzyć presję na rywalu i udało nam się to. Warszawianie nas jednak przeczekali, później grając bardzo dobrze, szczególnie w trudnych sytuacjach. Serwowaliśmy bardzo dobrze, próbowaliśmy ryzykować. Zespół z Warszawy przyjmował na niecałych czterdziestu procentach, co jest słabym wynikiem, a atakował na 60%, a to jest bardzo dobry wynik. Nie daliśmy rady zrobić takiego „brake’a”, nie mogąc albo odrobić, albo „odjechać” przeciwnikom. Goście też dobrze bronili. My się zaczęliśmy denerwować, gdyż mamy kilka ataków spektakularnych, oni nas bronią, a my się przez to denerwujemy. Bronili, gdyż grali dobrze. Walczyliśmy, próbowaliśmy wszystkiego, nie mam żadnych zastrzeżeń co do grania, po prostu graliśmy najlepiej, jak potrafimy, a warszawianie grali jeszcze lepiej – powiedział trener. W podobnym tonie o rywalu wypowiedział się Michał Szalacha. – Na pewno jest żal po porażce, gdyż mieliśmy swoje szanse, ale graliśmy przeciwko bardzo dobremu zespołowi i to on sprawił, że nie mamy punktów. ONICO zagrało moim zdaniem bardzo dobrze. My próbowaliśmy, w pierwszym secie nam się udało wygrać, później trochę zeszliśmy z tonu. W trzecim i czwartym secie powróciliśmy do swojej mocnej zagrywki, ale ONICO Warszawa nie dało się ugiąć – stwierdził środkowy. Podczas pierwszego seta pojedynku doszło do niespodziewanej sytuacji. Przy stanie 24:21 będący na podwyższeniu bloku w miejsce rozgrywającego Paweł Gryc zdecydował się przy kontrze spróbować rozegrać „krótką”. Na pytanie, czy to o takim szaleństwie kilka dni temu wspomniał Szalacha, siatkarz odpowiedział: – Nie miałem chyba tego na myśli, ale było to na pewno szalone zagranie.



Chemik zakończył pierwszą rundę zmagań z dorobkiem piętnastu punktów. Członkowie zespołu są zadowoleni z obrotu sytuacji, lecz nie popadają oni w hurraoptymizm. – Jestem zadowolony z tego, co udało się ugrać. Mamy walczący zespół, który nawet w przegranym meczu próbuje robić wszystko, by wygrać. Oczywiście były chwile lepsze i gorsze, ale jako całość 15 punktów po rundzie to bardzo dobry wynik i jesteśmy zadowoleni, ponieważ w każdym tygodniu gramy lepiej – stwierdził Bednaruk. – Solidny wynik, ale musimy mieć świadomość, że zespoły za nami nie mają dużej straty i będą nas gonić. Na przykład Resovia złapała wiatr w żagle, grając dużo lepiej, więc ciężko będzie uciec przed nimi na koniec sezonu. Wszystkie zespoły pokazują naprawdę fajną siatkówkę i nie ma się co zastanawiać, jakie mamy miejsce po pierwszej rundzie, tylko trzeba zrobić wszystko, by utrzymać to do końca sezonu – dodał Szalacha.

Teraz przed „Chemikami” spotkanie z PGE Skrą Bełchatów. W pierwszym meczu pomiędzy formacjami to grający jako gospodarze bydgoszczanie wygrali mecz. Teraz potyczka odbędzie się w Bełchatowie, lecz mimo tego drużyna znad Brdy podejdzie do pojedynku bojowo nastawiona. – Wszyscy to powtarzają, powtórzę i ja: ciężko jest obstawiać w tym roku wyniki spotkań. Skra u siebie jest bardzo mocna i ona też nie może już sobie pozwolić na stratę punktów, dlatego wyjdzie na boisko bardzo zaangażowania. Ponadto rywale będą chcieli się zemścić za porażkę z pierwszej rundy, toteż zobaczymy, jak to wyjdzie – ocenił Michał Szalacha. Oprócz spraw stricte sportowych poruszono również temat regulowania wypłat przez klub wobec zespołu. Okazuje się, iż sytuacja zaczyna się poprawiać. – Wypłaty powoli zaczynają schodzić. Zapaliło się światełko przed świętami. Rozpoczęła się spłata naszych zaległości i jesteśmy przekonani, że do końca stycznia będziemy już na zero, a wtedy będziemy myśleć, jak to dalej będziemy składać. Wszystko idzie w dobrą stronę – powiedział Bednaruk.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-12-22

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved