Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Jakub Bednaruk: Widać ten feeling między nami

Jakub Bednaruk: Widać ten feeling między nami

fot. Katarzyna Antczak

– Zawodnicy wiedzą, czego ja oczekuję, a ja wiem, co oni mogą zrobić. W paru sytuacjach było widać, że jest ten feeling między nami, ale to trzeba sobie wypracować – powiedział w rozmowie ze Strefą Siatkówki opiekun AZS-u Politechniki Warszawskiej, Jakub Bednaruk. W piątek Inżynierowie bez straty seta pokonali beniaminka, Espadon Szczecin.

Mecz zakończył się wynikiem 3:0, ale chyba nie można powiedzieć, że to było jednostronne widowisko.



Jakub Bednaruk: Mieliśmy pewne problemy w tym meczu, ale bardzo dobrze je rozwiązywaliśmy. Chodzi o to, żeby zespół sobie radził w sytuacjach, kiedy nie wszystko idzie dobrze. Były u nas momenty, kiedy wszystko się układało, ale były też i chwile, gdzie nie wyglądało to tak, jak powinno, ale wychodziliśmy z nich.

Czy można powiedzieć, że wyszło tutaj wasze doświadczenie jako zespołu plusligowego? Wiadomo, że Espadon Szczecin dopiero wchodzi do tej ligi.

Na pewno duże znaczenie ma to, że my jako zespół gramy ze sobą już drugi rok i znamy te emocje. Espadon Szczecin jest beniaminkiem, ale są tam zawodnicy, którzy już w PlusLidze grali. Emocje, kiedy jest się w nowym zespole, są trochę inne. Sam tego doświadczyłem, bo grając w zespole z Gdańska, też występowałem jako beniaminek i to wszystko wtedy inaczej wygląda. My już wiemy, co się może wydarzyć i kwestią jest tylko, czy jesteśmy na różne sytuacje przygotowani i jak je rozwiązujemy.

Jakie elementy czysto siatkarskie najbardziej zadowoliły pana w grze swojego zespołu podczas piątkowego meczu?

– Obrona, blok i zagrywka. Serwowaliśmy tam, gdzie chcieliśmy i potem ustawialiśmy blok w odpowiednim miejscu, te taktyczne rozwiązania były bardzo dobre. Pojawiało się też trochę bałaganu na boisku, chociaż pracujemy nad tym cały czas, to jednak cały czas się z tym męczymy. To jest tak, jak w powiedzeniu „nie myśl o białym słoniu” , a ty o tym białym słoniu myślisz, jak mówisz „nie myśl” i to trzeba poprawić. Taktyka jednak w tym meczu nam się bardzo przydała.

Czy można powiedzieć, że gra zespołu nabiera już regularności?

– Tego nie wiem, okaże się to dopiero po sezonie. Teraz interesuje mnie tylko odpoczynek. Zawodnicy mają wolny weekend, a dawno dwóch dni wolnego nie mieli. Niech rozjadą się poza Warszawę, nie widzą siebie. Widzimy się codziennie i trzeba złapać troszkę oddechu. Jak to mówił Robert Szczerbaniuk – trzeba znaleźć swój wentyl. Potem będziemy już myśleć o meczu z Indykpolem AZS-em Olsztyn, a potem będziemy zastanawiać się nad kolejnym rywalem. Wszystko więc powoli, małymi kroczkami.

Ten odpoczynek chyba się przyda, bo mecz z olsztynianami łatwy nie będzie…

– To nawet nie chodzi o odpoczynek stricte fizyczny, a bardziej mentalny, psychiczny. Chodzi to, żeby ci młodzi chłopcy się rozjechali, pobyli z rodzinami, zjedli domowe pierogi. Widzę, że fizycznie wyglądamy naprawdę bardzo dobrze i o to się nie boję. Nikt zresztą nie jest zmęczony po trzech meczach, a jeszcze jak wygrywa się dwa mecze z rzędu po 3:0, to następny chce się grać już nazajutrz.

Dla pana jako trenera to jest chyba komfort, że po ostatnich sezonach, kiedy z roku na rok był praktycznie nowy zespół, teraz skład praktycznie się nie zmienił.

Nawet w tym piątkowym meczu zauważyłem, że były dwie, trzy takie sytuacje, że nawet nie musiałem mówić, co chciałem, aby zespół zrobił, a on to robił. Wykonywał to, co sobie trenujemy. Zawodnicy wiedzą, czego ja oczekuję, a ja wiem, co oni mogą zrobić. W paru sytuacjach było widać, że jest ten feeling między nami, ale to trzeba sobie wypracować.

Na koniec jeszcze odejdę od meczu, a nawet od PlusLigi. Ostatnio wszystkich elektryzowała kwestia selekcjonera naszej reprezentacji. Pana zdaniem właśnie zmiana trenera jest tym, czego ta kadra potrzebuje?

– Nie mam pojęcia, nie interesuję się tym zbytnio. To wszystko jest kompletnie poza mną, ja się interesuję tym, co się dzieje w AZS-ie Politechnice Warszawskiej. Oczywiście zerknę sobie czasem na to, kto tym razem jest kandydatem, bo co chwilę wyskakują jakieś nowe nazwiska. Nie zajmuje mi to czasu.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-10-15

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved