Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Jakub Bednaruk: Sam biłem Masnemu brawo

Jakub Bednaruk: Sam biłem Masnemu brawo

fot. Cezary Makarewicz

– Jeśli chodzi o końcówkę meczu, to zwyczajnie się sfrajerzyliśmy, nie robiąc punktu od stanu 21:17. To po prostu wstyd – przyznał po porażce z Jastrzębskim Węglem trener AZS-u Politechniki Warszawskiej, Jakub Bednaruk. Warszawianie docenili klasę rozgrywającego rywali, Michala Masnego. – Może nie zajmujmy się tyle Leonem, a załatwmy paszport Masnemu – dowcipnie zauważył po meczu szkoleniowiec warszawskiego zespołu.

W pierwszym meczu rywalizacji o 7. miejsce w PlusLidze Jastrzębski Węgiel pokonał w Warszawie 3:1 AZS Politechnikę. – Cieszymy się z wygranej. Chcieliśmy zagrać w tym spotkaniu radośnie i z chęcią. Pierwsze dwa sety rozegraliśmy perfekcyjnie. W trzecim secie uciekło nam kilka punktów na początku i chociaż później goniliśmy rywali, to dogonić ich się nie udało. Z kolei w czwartym secie perfekcyjnie zagraliśmy w końcówce i dlatego też wygraliśmy ten mecz – cieszył się po spotkaniu kapitan jastrzębian, Michal Masny. 



– Nie był to dla nas łatwy mecz. W ostatnich pięciu-sześciu tygodniach mieliśmy swoje problemy w postaci urazów i drobnych chorób i trudno było nam znaleźć wielką motywację. Ale dzisiaj odpowiedzieliśmy w najlepszy z możliwych sposobów – przyznał Mark Lebedew.Na początku meczu prezentowaliśmy się perfekcyjnie, graliśmy z wielką intensywnością i emocjami w grze. Dlatego też łatwo wygraliśmy dwie pierwsze partie. Później przytrafił nam się słabszy moment, ale w końcówce mieliśmy trochę szczęścia. Cieszymy się, że mamy szansę pomyślnie zakończyć rywalizację w play-off przed własną publicznością. Byłby to prezent dla naszych fanów za to, że tak świetnie nas dopingowali w trakcie całego, trudnego sezonu – dodał szkoleniowiec Jastrzębskiego Węgla.

Warszawianie po porażce chwalili dyspozycję Michala Masnego, rozgrywającego rywali. – Chcieliśmy zagrać dobry mecz i pokazać się z jak najlepszej strony, ponieważ było to nasze ostatnie spotkanie przed własną publicznością w tym sezonie. Przy tak dobrze dysponowanych przeciwnikach, a zwłaszcza Michale Masnym, nie zagrywaliśmy jednak tak, by ułatwić sobie to zadanie. Dlatego też Jastrzębski Węgiel wygrał ten mecz zasłużenie – mówił kapitan AZS-u Politechniki, Paweł Zagumny.

Jastrzębianie w dwóch pierwszych setach grali naprawdę kosmiczną siatkówkę. Nie byliśmy w stanie ich nawet dotknąć. Staraliśmy się zmieniać wszystko, na przykład strefy wykonania zagrywki, ale to było na nic. Cała nasza taktyka poszła się… musieliśmy ją podrzeć, bo Michal Masny zagrał dziś kompletnie co innego niż zwykle. On lubi szaleństwo i dziś zagrał kilka takich piłek, że – przyznam to – było mi głupio, ale sam biłem mu brawo. Nie wierzyłem, że tak można zagrać – stwierdził Jakub Bednaruk. I tu chciałbym podpowiedzieć naszemu związkowi: może nie zajmujmy się tyle Leonem, a załatwmy paszport Masnemu, bo to, co on potrafi zagrać, jest nieprawdopodobne – dodał pół żartem, pół serio szkoleniowiec AZS-u Politechniki. –  Jeśli chodzi o końcówkę meczu, to zwyczajnie się sfrajerzyliśmy, nie robiąc punktu od stanu 21:17. To po prostu wstyd – przyznał Bednaruk.

źródło: jastrzebskiwegiel.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-04-19

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved