Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Jakub Bednaruk: Nie rozumiem, jak mogliśmy przegrać 0:3

Jakub Bednaruk: Nie rozumiem, jak mogliśmy przegrać 0:3

fot. Sylwia Lis-Dubiel

– Nie wiem, jak można w ten sposób tracić przewagi w każdym secie. Wszystko mamy pod kontrolą, robimy to, co chcemy, gramy dobrze i nagle wyłącza nam wtyczkę. Nie rozumiem, jak mogliśmy przegrać mecz 0:3 – powiedział po spotkaniu z Jastrzębskim Węglem trener Chemika Bydgoszcz, Jakub Bednaruk.

Choć w starciu z ekipą spod czeskiej granicy Chemik nie był faworytem spotkania, to wciąż pamiętany był mecz w Jastrzębiu-Zdroju, gdzie bydgoszczanie pewnie pokonali rywala 3:0. W rewanżu gospodarze również mieli dogodne okazje do tego, ażeby zabrać punkty rywalowi. Mianowicie we wszystkich trzech rozegranych setach „Chemicy” osiągnęli w pewnym momencie kilkupunktową przewagę. Za każdym razem gracze z Bydgoszczy tracili jednak rezon, przez co w konsekwencji roztrwonili oni swoje prowadzenie, czego pokłosiem były przegrane partie.



Po spotkaniu niezadowolony i zdumiony takim stanem rzeczy był Jakub Bednaruk. – Nie wiem, co mam powiedzieć. Prawdę mówiąc, takiego meczu nie prowadziłem. Nie wiem, jak można w ten sposób tracić przewagi w każdym secie. Wszystko mamy pod kontrolą, robimy to, co chcemy, gramy dobrze i nagle wyłącza nam wtyczkę. Nie rozumiem, jak mogliśmy przegrać mecz 0:3. Nie można w sporcie mówić, że ktoś zasłużył lub nie, jak ktoś przegrał 3:0, to przegrał, ale ja nie rozumiem, jak to się stało. Robiliśmy zmiany, przerwy, zmiany ustawienia. Te dwa sety sprawiły, że w trzeciej odsłonie, gdy zaczęliśmy tracić przewagę, od razu wziąłem dwa czasy, ponieważ widziałem, iż przy 17:12 zaczęliśmy myśleć, co się stanie, jak przegramy. Odcięło nam myślenie – ocenił trener.

Zdaniem szkoleniowca jednym z kluczowych elementów do poniesienia porażki mogła być słaba postawa przy wyprowadzaniu pierwszego ataku. – Nie zabrakło koncentracji. Winą nie było również zmęczenie, przy 0:3 nie ma co mówić o zmęczeniu. W drugim i trzecim secie na zagrywkę wchodzi Lyneel i kopie. My jednak mamy przyjęcia perfekcyjne, lecz źle gramy w pierwszej akcji, w której zagraliśmy najsłabszy mecz. Po dwóch setach mieliśmy w tym elemencie ok. 36 procent, a tak się nie gra w męskiej siatkówce – stwierdził Bednaruk.

Mimo konsternacji sternik bydgoszczan docenił niektóre elementy w grze przeciwnika. – Na pewno Jastrzębski zdominował nas na środku siatki. Nikt do tej pory tak bardzo tego nie zrobił. Mieli też masę szczęścia, gdyż co uderzyliśmy, to zostawało u nich, a co oni uderzyli, to wpadało nam między rękami. Troszkę także nas czytali – powiedział trener.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-02-26

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved