Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Jakub Bednaruk: Różnica siatkarska jest po naszej stronie

Jakub Bednaruk: Różnica siatkarska jest po naszej stronie

fot. Klaudia Piwowarczyk

Siatkarze Łuczniczki Bydgoszcz wygrali pierwsze dwa barażowe spotkania i są o krok od utrzymania się w PlusLidze. – Siatkówka to taka dyscyplina, że nie ma sytuacji, której nie da się odwrócić w meczu. Trzeba być bardzo czujnym i pilnować się. Jedziemy, mam nadzieję skończyć to w pierwszym meczu – powiedział po niedzielnym meczu Jakub Bednaruk.

Gospodarze pierwszych pojedynków, których stawką jest gra w PlusLidze, w weekend nie stracili nawet seta. W pierwszym meczu w sobotę w żadnej odsłonie nie pozwolili rywalom przekroczyć bariery 20 punktów. Niedzielne spotkanie było bardziej nierówne. Chociaż bydgoszczanie wygrali pierwszego seta do 18, a drugiego do 14, nie zdołali łatwo postawić kropki nad i. Dłuższy czas gra w trzeciej partii toczyła się punkt za punkt. Końcówka jednak należała ponownie do siatkarzy z Bydgoszczy. Tym samym Łuczniczce brakuje już tylko jednego zwycięstwa do utrzymania się w PlusLidze. – AZS Częstochowa przegrywał w finale I ligi 0:2 i wygrał 3:2. To nie jest koniec i na pewno będę zwracał na to uwagę, żeby żaden z zawodników już nie pomyślał sobie, że jedziemy na mecz towarzyski do Częstochowy – zaznaczył po spotkaniu Jakub Bednaruk.



W pierwszym meczu barażowym gospodarze popełnili znacznie mniej błędów niż przyjezdni. W drugim gra bydgoszczan nie była już tak dokładna. Tylko w polu zagrywki obie drużyny popełniły po 12 błędów. – Poszło nam w tych dwóch dniach stosunkowo łatwo, ale też porobiliśmy głupoty. Zdecydowaliśmy się w tych meczach nie ryzykować zagrywką, bo nam się nie opłacało ryzyko, ponieważ wiedzieliśmy, co gra przeciwnik i pierwsza akcja nie była wcale groźna. Ale jeżeli decydujemy się nie grać na ryzyku, to powinniśmy zepsuć 2-3 zagrywki w meczu, a my w samym trzecim secie popsuliśmy pięć. To na pewno jest do poprawy i nad tym będziemy pracować. To jeszcze nie koniec, żaden z nas nie może czuć się plusligowcem, bo walka jeszcze trwa – podkreślił Bednaruk.

Mimo nieidealnej gry bydgoszczanie w obu meczach zagrali dość stabilnie, z czym mieli problem w ciągu sezonu. – Myślę, że my wiedzieliśmy, że różnica siatkarska jest po naszej stronie, ale wiedzieliśmy, z jakim sercem i walecznością grali częstochowianie w I lidze – przyznał trener. – Wygrywasz 3:0 pierwszy mecz, prowadzisz 2:0 i nagle w trzecim secie zawsze to można odwrócić. Siatkówka to taka dyscyplina, że nie ma sytuacji, której nie da się odwrócić w meczu. Trzeba być bardzo czujnym i pilnować się. Jedziemy, mam nadzieję, skończyć to w pierwszym meczu – dodał.

Pierwsze spotkania barażowe nie przyciągnęły do hali zbyt wielu kibiców. Trener bydgoszczan przypomniał jednak, że w Częstochowie może być inaczej. – Jedziemy na bardzo ważny mecz, ciężki teren. Mam nadzieję, że przyjdą kibice, bo w Częstochowie ostatnimi czasy może nie było jakieś wielkiej atmosfery, ale pamiętam czasy Polonii, tam się zawsze z przyjemnością przyjeżdżało. Wiem, że kibice wrócili, więc musimy być przygotowani na ciężkie mecze – podkreślił szkoleniowiec Łuczniczki Bydgoszcz.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-04-30

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved