Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Jakub Bednaruk: Przegraliśmy jeden punkt

Jakub Bednaruk: Przegraliśmy jeden punkt

fot. Klaudia Piwowarczyk

– Przegraliśmy jeden punkt – tyle. Nie jestem w ogóle zadowolony z tego meczu. Prawdą jest, że mogliśmy przegrać dwa punkty, ale jestem zawiedziony, ponieważ mamy 2:0, w czwartym secie wysoko prowadzimy, wszystko mamy pod kontrolą i nagle robimy głupie rzeczy – stwierdził po meczu z Espadonem Szczecin trener Łuczniczki Bydgoszcz – Jakub Bednaruk.

Dla Łuczniczki mecz z drużyną ze Szczecina był kolejną okazją do zdobycia bezcennych punktów w walce o utrzymanie. Espadon nie wygrał bowiem spotkania w rundzie rewanżowej, natomiast bydgoszczanie zgarnęli w niej cztery punkty. Początek meczu należał do gospodarzy, którzy dość spokojnie wygrali dwa sety. Po przerwie jednak inicjatywę przejęli rywale, dlatego ostatecznie doszło do tie-breaka. W nim bydgoszczanie bronili już piłek meczowych, ostatecznie jednak przechylając szalę zwycięstwa na swoją korzyść.

Mimo zwycięstwa niepocieszony z powodu obrazu meczu był Jakub Bednaruk. – Przegraliśmy jeden punkt – tyle. Nie jestem w ogóle zadowolony z tego meczu. Prawdą jest, że mogliśmy przegrać dwa punkty, ale jestem zawiedziony, ponieważ mamy 2:0, w czwartym secie wysoko prowadzimy, wszystko mamy pod kontrolą i nagle robimy głupie rzeczy. Szlag mnie trafia, gdyż pracujemy mocno nad tym, by nie robić takich rzeczy i utrzymywać poziom. Gdy mamy przeciwnika leżącego na ziemi, to się go dobija. My dziś z kolei podaliśmy rękę w trzecim secie, a w czwartym to już w ogóle był cyrk. Jestem zawiedziony, jestem zły, ponieważ przegraliśmy punkt. Fajnie, że kibice zobaczyli trzygodzinne widowisko, ale to powinno być 3:0 lub 3:1 i tyle – powiedział trener.



Odmienne zdanie na temat meczu miał powracający do gry po kontuzji Mateusz Sacharewicz. – Sądzę, iż zagraliśmy niezłe spotkanie, choć na pewno mogliśmy wygrać je za trzy punkty, ale cieszmy się z tego, co jest. Uważam, że emocje niesamowite i każdy, kto przyszedł na halę, nie będzie niczego żałował. Po to się gra w siatkówkę, by takie emocje i takie mecze rozgrywać – powiedział siatkarz. Środkowy zwrócił uwagę na fakt, iż zespołowi zdarza się stracić sporą zaliczkę punktową. – Mamy takie demony w tym roku, że posiadamy przewagę i potrafimy ją roztrwonić. Na pewno będziemy chcieli to przeanalizować, by w przyszłości takie sytuacje się nie zdarzały – dodał Sacharewicz.

Ważnym elementem spotkania była czerwona kartka, jaką otrzymała Łuczniczka w czwartym secie przy stanie 41:40 dla Espadonu. Sytuacja była dość niejasna, ale miała ważny wpływ na przebieg spotkania. Szerzej sprawę opisał Bednaruk. – Ogólnie chodziło o to, że wcześniej zespół dostał żółtą kartkę za opóźnianie gry. Było to przy sytuacji, kiedy Bartosz Filipiak otrzymał bardzo mocny strzał z piłki, nie kontaktował, dlatego zdecydowaliśmy się na zmianę. Po „reanimacji” gracz mówi, że będzie grał, dlatego postanowiliśmy cofnąć decyzję. I za to była żółta. Następnie chodziło o challenge wzięty przez szczecinian. Mieszko (Michał Gogol – przyp. red.) zanim wziął challenge, zapytał się o to sześciu zawodników, czego nie neguję. Z kolei gdy przychodzę do sędziny i pytam się, ile mam powtórek, otrzymuję informację, że dwie. Biorę zatem challenge, a sędzia kończy seta z czerwoną kartką. Myślę, że biorąc sprawę od strony czysto regulaminowej, to sędziowie obronią swoją decyzję. Chodzi mi jednak o takiego ducha sportu, którego się ma albo się nie ma – powiedział sternik Łuczniczki.

Czerwona kartka nie była jedyną kontrowersją w meczu. Często bowiem dochodziło do nerwowych sytuacji pod siatką. Według Sacharewicza negatywne emocje unosiły się jednak tylko podczas meczu. – To jest sport, w którym jest dwunastu mężczyzn na boisku i każdy nie chce dać sobie „dmuchać w kaszę”. Ja jestem taki, że nie pozwolę sobie na to i zawsze odpowiem pod siatką. Po meczu jest jednak oddany szacunek. Mecz to wojna, dalej trzeba się szanować – stwierdził środkowy.

Fakt, który został odnotowany przed spotkaniem, to brak w składzie meczowym bydgoszczan Jakuba Rohnki. Na pytanie, czy jest to spowodowane kontuzją, trener Bednaruk odpowiedział krótko, że obecnie Rohnka znajduje się poza zespołem.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-02-03

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved