Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Jakub Bednaruk: Nie patrzymy na tabelę, skupiamy się na jakości

Jakub Bednaruk: Nie patrzymy na tabelę, skupiamy się na jakości

fot. MKS Będzin

Siatkarze MKS-u Będzin po zaciętym pięciosetowym boju odnieśli wreszcie pierwsze zwycięstwo w PlusLidze. Ich wyższość musieli uznać gracze Indykpolu AZS-u Olsztyn. Dla będzinian był to nie tylko pierwszy triumf, ale i w ogóle pierwsze punkty. – Jest pierwsze zwycięstwo, z czego oczywiście się bardzo cieszymy, ale stała się ważniejsza rzecz – my w każdej końcówce wierzyliśmy, że możemy wygrać – skomentował Jakub Bednaruk.

Patrząc na ligową tabelę, to Indykpol AZS Olsztyn był faworytem spotkania z MKS-em Będzin. Podopieczni Jakuba Bednaruka do 8. kolejki nie tylko nie wygrali, ale również nie zdobyli żadnego oczka. Premierowa odsłona była zacięta, ale końcówkę lepiej rozstrzygnęli gospodarze. Po zmianie stron skuteczniejsi okazała się ekipa gości, ale nie poszła ona za ciosem i w kolejnej odsłonie przegrała dość znacznie. Później jednak inicjatywa leżała już po stronie MKS-u Będzin. – Nie mogliśmy się spodziewać łatwego meczu, bo będzinianie nie mają nic do stracenia, dla nich każdy mecz to walka o wszystko, dlatego mimo wszystko uważam, że końcowy wynik to niespodzianka – skomentował Remigiusz Kapica, atakujący olsztynian.



Młody zawodnik wchodził na zmiany i zapisał na swoim koncie 8 oczek. – Nabrałem trochę pewności siebie przy kilku kończących atakach, myślę, że to były dobre zmiany, które pomagały zespołowi, a co najważniejsze, tych punktów dodatkowo nie odbierały, bo nie robiłem błędów. W trzecim secie pokazaliśmy swoją siłę, ale niestety dalej nie kontynuowaliśmy tych zagrań. Dużo ważących momentów zwłaszcza w secie czwartym gdzieś nam uciekło i nie mieliśmy argumentów, by dokończyć mecz zwycięstwem – dodał.

Nie ma co ukrywać, że siatkarze MKS-u Będzin odetchnęli na pewno z ulgą po tym, jak powiększyli swój dorobek. – Pierwsze punkty, czy gra się dobrze, czy źle, nieważne z kim wyjdziemy i jak zagramy, cel był taki, żeby wygrać, żeby skoncentrować się na każdej piłce i wreszcie coś dopisać na swoje konto, w końcu to musiało przyjść. Nie przestawaliśmy wierzyć w siebie, wiedzieliśmy, że to nastąpi i że to tylko kwestia czasu. Bardzo nas to cieszy i napawa optymizmem, będziemy pracować dalej tak samo. Z początku miałem pewne obawy, bo zabrakło nam w kontrach, po prostu zagraliśmy za miękko. Potrzebowaliśmy kogoś, kto zrobi łomot i przełamie każdy blok, gdzieś tam znajdzie dziurę przy odrobinie szczęścia. Graliśmy trochę w kratkę, ale koniec końców możemy się cieszyć ze zwycięstwa – analizował Dawid Gunia.

Ze zwycięstwa cieszył się Jakub Bednaruk, który zdradził, jakiej porady udzielił swoim podopiecznym po ostatnim gwizdku sędziego. – Ja zaraz po meczu powiedziałem zespołowi, że nie patrzymy na punkty i na miejsce w tabeli, skupiamy się wyłącznie na jakości naszego grania. Jest pierwsze zwycięstwo, z czego oczywiście się bardzo cieszymy, ale stała się ważniejsza rzecz – my w każdej końcówce wierzyliśmy, że możemy wygrać. Jak dochodził nas przeciwnik, w sytuacji takiej jak np. w piątym secie prowadzimy od początku i nagle w połowie rywal nas dogadania, to tym razem przetrzymaliśmy ten moment, a wcześniej robiliśmy głupoty. To jest fajna drużyna, która się wspólnie trzyma, i to też jest duży sukces – podkreślił szkoleniowiec. – Trzeci set to były pierwsze trzy minuty. Ja nie wiem, co się dzieje, jeśli wygrywasz dość łatwo i jesteś na fali, a potem w kolejnym secie na 10 pierwszych kontaktów robisz 10 błędów. ściągnąłem całą szóstkę, bo chciałem schować zespół, powiedziałem, że trudno, zdarzyło się i wracamy dalej – zakończył.

źródło: opr. własne, plusliga.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-12-08

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved