Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Jakub Bednaruk: Nie można było mówić o żadnej klątwie

Jakub Bednaruk: Nie można było mówić o żadnej klątwie

fot. Katarzyna Antczak

W środę Łuczniczka Bydgoszcz pokonała we własnej hali Dafi Społem Kielce. Podopieczni Jakuba Bednaruka triumfowali nad kielczanami bez straty seta. Bydgoszczanie wygrali tym samym pierwsze spotkanie we własnej hali w tym sezonie.

Łuczniczka już trzeci raz w obecnych rozgrywkach konfrontowała się z inną drużyną we własnej hali. Dopiero jednak za trzecim razem gospodarzom udało się nie być szczególnie gościnnymi, zgarniając pełną pulę punktów na swoje konto. Tym samym przełamana została mała klątwa własnego obiektu, której nie uznawał jednak trener Jakub Bednaruk, wyrażając ponadto, dlaczego tym razem jego zespół mógł cieszyć się ze zwycięstwa. – Nie przesadzajmy, nie można było mówić o żadnej klątwie. W meczu z Kielcami przetrzymaliśmy sytuacje stresowe. Do tej pory przy bliskim wyniku robiliśmy głupoty, a dziś byliśmy pewni, że gramy dobrą siatkówkę, nawet jak przegrywaliśmy dwoma czy trzema punktami. Wiedzieliśmy, że musieliśmy przetrzymać początek, gdyż Dafi Społem ryzykowało bardzo mocną zagrywką, której jednak nie da się utrzymać przez cały mecz. Cieszę się, że utrzymaliśmy poziom od początku do końca, bo mieliśmy z tym ogromny problem. Czuliśmy, że musimy ten mecz wygrać, najlepiej za trzy punkty, gdyż te drużyny z dołu tabeli muszą szukać gdzieś oczek. Na koniec sezonu i tak ktoś będzie płakał. My robimy wszystko, byśmy to nie my płakali – powiedział Bednaruk.



W drużynie z Bydgoszczy prym wiodło dwóch zawodników: Metodi Ananiew oraz Bartosz Filipiak, który w tym sezonie częściej rozpoczynał mecze z kwadratu dla rezerwowych. Tym razem jednak Jakub Bednaruk czuł, że warto postawić na Filipiaka, a ten odwdzięczył się szkoleniowcowi statuetką MVP spotkania. – Dla mnie świetny mecz zagrał Meto (Metodi Ananiew – przyp. red.), który trzymał spotkanie pod kontrolą. W trudnych momentach to on był taki pewny, uciekaliśmy z ustawień dzięki niemu. Bartka Filipiaka natomiast wziąłem do składu zupełnie „od czapy”. Gryc naprawdę bardzo dobrze trenuje, ale usiadłem z nim i powiedziałem: „Słuchaj, to tylko moja czujka jest”. On nie zasłużył na to, by go posadzić, ale mówię, mam takich dwóch atakujących, że jak oni co drugi mecz będą zgarniać MVP, to ja mogę ich do końca sezonu zmieniać – stwierdził trener bydgoszczan.

W dużo gorszych nastrojach do szatni schodzili z kolei zawodnicy i trenerzy Dafi Społem Kielce. Kielczanie na pięć meczów przegrali już czwarte spotkanie, mając na rozkładzie tylko Cerrad Czarnych Radom. Pozytywy w meczu z Łuczniczką widział jednak sternik Dafi Społem, Wojciech Serafin.Walczyliśmy bardzo fajnie, bardzo dobry był ten pierwszy set. Wyszliśmy na mecz zmotywowani i przygotowani, świetnie to wyglądało. Przegrana w pierwszym secie podcięła nam skrzydła i nie wróciliśmy już do tej naszej bardzo dobrej gry, nad czym mocno ubolewam – rzekł trener.

Kolejna przegrana dość mocno komplikuje sytuację zespołu z Kielc, gdyż obecnie „zakorzenia” się on w dole tabeli PlusLigi. Serafin wierzy jednak, że jego drużynę stać na wygrywanie spotkań, co przyniesie utrzymanie w lidze. – Każdy będzie walczył o życie. Każdy stara się nie zająć dwóch ostatnich miejsc, no i tak to będzie wyglądało. My musimy przede wszystkim uwierzyć w siebie, że potrafimy grać i że możemy wygrywać z takimi zespołami jak Łuczniczka. Sądzę, że stać nas na to – stwierdził szkoleniowiec.

Do Bydgoszczy miał okazję powrócić Mateusz Czunkiewicz. W zeszłym sezonie zawodnik bronił barw Łuczniczki. Według libero do poprawy wyników potrzebne będzie niewątpliwie wyciągnięcie wniosków ze słabego początku ligi. – W Radomiu mogliśmy wygrać za trzy punkty, tu też mogliśmy wygrać, ale w obu przypadkach nie wykorzystaliśmy swoich sytuacji. Trzeba wyciągnąć jakieś wnioski. Jeśli potrafimy prowadzić przez prawie całego seta, a później tracimy przewagę na prostych błędach i nieporozumieniach, to trzeba to przedyskutować i liczę, że po tym wynik w następnym spotkaniu będzie zupełnie inny – ocenił Czunkiewicz.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-10-19

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved