Strefa Siatkówki – Mocny Serwis

Jakub Bednaruk: W meczu ze Skrą nie mieliśmy punktu zaczepienia

fot. Klaudia Piwowarczyk

Po trzech wygranych meczach z rzędu MKS Będzin musiał uznać wyższość Skry Bełchatów i przegrał z tą ekipą 0:3. – W tym meczu nie mieliśmy punktu zaczepienia, rywale dominowali w polu zagrywki oraz na siatce, byli od nas lepsi – powiedział trener MKS-u Będzin Jakub Bednaruk.

Od samego początku spotkania na boisku swoją przewagę zaznaczyli siatkarze z Bełchatowa, w pierwszych dwóch partiach wypracowali sobie kilkupunktową przewagę i kontrolowali boiskowe wydarzenia. Elementem, który przyczynił się do zwycięstwa bełchatowian była zagrywka.



Zagraliśmy nerwowo od samego początku. Zgadzam się, że zagrywka nie była naszą mocną bronią w tym meczu. Zagrywaliśmy 120 km a Skra przyjmowała, to co nasi rywale zrobili na zagrywce, to chciałbym abyśmy kiedyś zbliżyli się do tego poziomu (w całym meczu bełchatowianie zdobyli siedem punktów w tym elemencie, a MKS dwa – przyp. red.). Odrzucili nas od siatki i dominowali na boisku, Skra przyjechała „naładowana” na ten mecz, chcieli wygrać ten mecz i to było widać od samego początku, byli maksymalnie skoncentrowani i tak zagrali. Z porażki tej nie robię żadnych problemów, nie my pierwsi i nie my ostatni przegraliśmy ze Skrą Bełchatów – stwierdził trener drużyny z Zagłębia.

MKS Będzin ma bardzo napięty terminarz spotkań. W przeciągu trzech tygodni rozegrają sześć spotkań, obecnie rozegrali cztery, czekają ich dwa kolejne z Vervą oraz z Visłą Bydgoszcz. – Nie zastanawiam się nad kolejnym meczem z ekipą z Warszawy, chłopcy muszą odpocząć po spotkaniu ze Skrą. W meczu z Czarnymi było widać, że oddychamy „rękawami”, to nie jest tak że możemy wystawić dwie szóstki i jeden zawodnik będzie grał w jednym meczu, a kolejny w drugim. Na mecz wychodzimy naszym najlepszym składem, przeciwko Skrze dałem pograć naszym rezerwowym zawodnikom ponieważ też potrzebują grania. Zagrali: Superlak, Fornal, Schmidt oraz Buczek, chciałbym aby to zaprocentowało w kolejnych meczach. Do naszych rezerwowych nie mam żadnych zastrzeżeń, każdy z nich chciał się pokazać z jak najlepszej strony – dodał szkoleniowiec zespołu z Będzina. Skra Bełchatów dominowała w każdym elemencie, MKS nie wykorzystał swoich szans w kontratakach, pomimo tego szkoleniowiec będzinian jest dobrej myśli przed kolejnymi spotkaniami. – W tym meczu nie mieliśmy punktu zaczepienia, nie mieliśmy szans. W pierwszym secie dobrze zagraliśmy blokiem, dobrze czytaliśmy grę naszych rywali, mieliśmy kilka obron oraz siedem kontrataków i skończyliśmy zaledwie jeden. Z taką drużyną jak Skra nie wolno mylić się w takim elemencie, z tym jak widać mamy problem Nie skupiamy się na meczu z Visłą Bydgoszcz o tym spotkaniu pomyślimy w najbliższy czwartek oraz piątek. Liczę że nie poddamy się w kolejnych meczach i do końca sezonu będziemy się dobrze prezentować – zakończył Jakub Bednaruk.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-02-01

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved