Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski mężczyzn > Jakub Bednaruk: Jeszcze za mało wygrałem i za mało wiem…

Jakub Bednaruk: Jeszcze za mało wygrałem i za mało wiem…

fot. Katarzyna Antczak

– Pojawiają się, krążą już nazwiska trenerów, którzy mogliby objąć stanowisko asystenta, ale wszyscy potencjalni kandydaci to trenerzy polskich zespołów – mówi Jakub Bednaruk. – Bycie członkiem kadry to wielkie wyróżnienie. Pamiętajmy jednak o tym, że jednym z warunków objęcia takiego stanowiska jest brak angażu w klubie – dodaje trener AZS-u Politechniki Warszawskiej.

Dlaczego żaden z polskich trenerów nie złożył swojego CV na biurko PZPS-u? To skromność czy realna ocena sytuacji?



Jakub Bednaruk: Nie wiem… Nie mam zamiaru i nie chcę być głosem wszystkich polskich trenerów. Każdy z nas, który prowadzi zespół w polskiej lidze, powinien sobie sam odpowiedzieć na to pytanie. Prywatnie uważam, że jeszcze za mało wygrałem i za mało przegrałem, za mało doświadczyłem i za mało wiem, aby objąć stanowisko selekcjonera. Najpierw jest karting, później Formuła 3, Formuła 2, a dopiero później Formuła 1. Wszystko następuje krok po kroku i tych szczebli przeskakiwać nie można. Nawet świetna jazda na torze kartingowym nie daje żadnej gwarancji sukcesu na torze F1. Oczywiście zdarzają się ryzykowne zagrywki, jak było m.in. w przypadku Stephane’a Antigi, ale on miał za sobą Philippe’a Blaina, który przez cały czas kontrolował „gaz”.

Twierdzisz, że jest paru trenerów z Polski, którzy mogliby poprowadzić naszą reprezentację. Proszę, wskaż mi dwóch.

Jednym z tych nazwisk jest na pewno Andrzej Kowal. On przeszedł pełną ścieżkę pracy na stanowisku szkoleniowca – od asystenta, przez budowę klubu, przez największy budżet ligowy, przez selekcję, po duże osiągnięcia. Tak naprawdę nasi szkoleniowcy jeszcze za mało wygrywają i za mało przegrywają. De Giorgi ma na swoim koncie sezony i zwycięskie, i takie, po których poczuł smak porażki. Przegrane też kształtują szkoleniowca.

Chciałbyś zostać asystentem nowego trenera polskiej reprezentacji?

Nie wiem, czy jest ktoś, kto nie chciałby zostać członkiem sztabu szkoleniowego reprezentacji. Pojawiają się, krążą już nazwiska trenerów, którzy mogliby objąć stanowisko asystenta, ale wszyscy potencjalni kandydaci to trenerzy polskich zespołów. Bycie członkiem kadry to wielkie wyróżnienie. Pamiętajmy jednak o tym, że jednym z warunków objęcia takiego stanowiska jest brak angażu w klubie. Trenerzy z dobrych zespołów, którzy otrzymają taką ofertę, mogą mieć twardy orzech do zgryzienia. Trudno sobie wyobrazić, że np. Andrzej Kowal zostawi Asseco Resovię Rzeszów dla stanowiska asystenta.

Rozmawiał Łukasz Kadziewicz – więcej w serwisie polsatsport.pl

 

źródło: polsatsport.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2017-01-06

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved