Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Jakub Bednaruk: Jestem dumny z tej drużyny

Jakub Bednaruk: Jestem dumny z tej drużyny

fot. Katarzyna Antczak

Po porażce w Warszawie stołeczni akademicy przedłużyli losy rywalizacji w fazie play-off, w jastrzębsko-warszawskiej rywalizacji konieczne będzie trzecie spotkanie. O walce do końca mówił po meczu trener AZS-u. – Gramy o 7. miejsce, które nic nikomu nie daje, a „naparzamy się”. To jest coś nieprawdopodobnego móc pracować z takimi ludźmi, którzy nawet o to 7. miejsce będą się bić – zaznaczył Jakub Bednaruk.

 



Po sobotnim starciu w Jastrzębiu-Zdroju przyjezdni mieli powody do optymizmu. Po raz kolejny warszawianie udowodnili, że potrafią wychodzić z opresji. – Na pewno podeszliśmy do tego spotkania z nastawieniem, że nie ma szans, żebyśmy po tym meczu już wyjechali z Jastrzębia-Zdroju. Od początku taki był plan, że zostajemy do niedzieli, wygrywamy ten drugi mecz i dopiero wtedy wrócimy do Warszawy. Póki co udało się to zrealizować i w ostatnim meczu również chcemy wygrać – mówił po meczu Jan Firlej, zapowiadając walkę do ostatniej piłki również w ostatnim meczu sezonu.

To właśnie determinacja i ambitna gra do ostatniej akcji była tym, na co zwracał uwagę szkoleniowiec gości. – Jestem bardzo dumny z tej drużyny i jastrzębianie też mają powody do dumy. Bo gramy o 7. miejsce, które nic nikomu nie daje, a „naparzamy się”. To jest coś nieprawdopodobnego móc pracować z takimi ludźmi, którzy nawet o to 7. miejsce będą się bić – podkreślał trener gości. W spotkaniu nie brakowało jednak niewymuszonych błędów własnych, co nieco zaniżyło poziom widowiska. – Może brakowało tej jakości, ale emocji nie. Fantastyczne widowisko, z przyjemnością prowadzi się taki mecz – kontynuował Jakub Bednaruk.

Powodów do optymizmu nie mieli gospodarze. Jak zaznaczył Michal Masny, plan Jastrzębskiego Węgla na sobotnie popołudnie był zupełnie inny. – My natomiast wychodząc na ten mecz, myśleliśmy, że to będzie ostatnie spotkanie w sezonie i w niedzielę już nie będziemy musieli grać. Niestety to się nie udało, przed nami kolejny mecz – zaznaczył kapitan Jastrzębskiego Węgla. Reżyser gry jastrzębian przyznał także, że jego zespół za szybko chciał zakończyć spotkanie. – Taki jest sport, raz się wygrywa, raz przegrywa. Mieliśmy swoje szanse, ale troszeczkę sami sobie w głowach namieszaliśmy i pogubiliśmy się. Brawo dla zespołu z Warszawy, przed nami kolejny dzień, nowy mecz i będziemy walczyć – dodał.

Szkoleniowiec gospodarzy nieco żartobliwie podszedł do kolejnego pięciosetowego starcia w wykonaniu jego podopiecznych. – Patrząc na ten sezon, trudno było wierzyć, że zakończymy ten sezon wynikiem 3:0 lub 3:1, tutaj musiał być tie-break. Tak przecież wyglądała większość naszych spotkań w sezonie. Dla mnie to taka lekcja dnia i tych kończących się rozgrywek – przyznał Mark Lebedew. Jedno jest pewne – aktualny sezon ligowy zakończy się dla Jastrzębskiego Węgla w niedzielne popołudnie. Trener gospodarzy zapowiada walkę do ostatniej piłki. – Z pewnością damy z siebie wszystko, spodziewam się zaciętej rywalizacji i mam nadzieję, że będzie nas wspierać więcej kibiców niż w tym meczu – zakończył.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-04-24

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved