Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Jakub Bednaruk: Chcemy pożegnać się z ligą z przytupem

Jakub Bednaruk: Chcemy pożegnać się z ligą z przytupem

fot. Sylwia Lis

– Bardzo dobrze trenowaliśmy przez ostatnie dwa tygodnie. Chcemy bowiem pożegnać się z ligą z przytupem. Codziennie powtarzałem zawodnikom, iż miejsce nie ma znaczenia. Ta druga runda jest dla nas wszystkich dość przykra – powiedział po spotkaniu Chemika Bydgoszcz z Asseco Resovią Rzeszów trener bydgoszczan – Jakub Bednaruk.

Rzeszowianie przybywali do Bydgoszczy z myślą, że nie mogą pozwolić sobie na stratę punktów, gdyż taki stan rzeczy oficjalnie zamknąłby im drogę do najlepszej szóstki ligi. Chemik nie miał z kolei nic do stracenia, starając się po prostu wystąpić jak najlepiej. Poza drugim setem „Pasy” kontrolowały jednak grę, ostatecznie pewnie zgarniając trzy punkty. Spokojnie po spotkaniu pojedynek ocenił Jakub Bednaruk. – Dopóki ten mecz wyglądał tak, że graliśmy silny serwis na silny serwis, to była szansa bić się z Resovią. Nie chcieli oni psuć zagrywek, „kopali” z całej siły i taką fizyką nas złamali. W pierwszym i drugim secie i my, i oni kopaliśmy. Graliśmy, próbowaliśmy, była walka wysoka na wysoką piłkę. Później, gdy zaczęli już lepiej przyjmować, to grali z nami coraz mocniej, przez co spadliśmy na ponad trzydzieści procent w przyjęciu i nie daliśmy rady grać cały czas na wysokiej piłce. Na mecz z Resovią mocno się nastawialiśmy, ale rywale nie chcieli się pomylić. Bardzo dobry mecz Buszka. Mika, który w ostatnich meczach słabo przyjmował, z nami sześć pierwszych przyjęć zrobił perfekcyjnie, dlatego musieliśmy zmienić taktykę na zagrywce – stwierdził trener.



Z drugiej strony na mecz spojrzał atakujący Resovii, Damian Schulz. – Pierwszego seta mieliśmy prawie cały czas pod kontrolą, prowadząc jednym, dwoma punktami. W pewnym momencie na zagrywkę wszedł Rafał (Buszek, przyp. red.) i zdobył trzy asy. Trochę wtedy odskoczyliśmy. W drugiej partii mieliśmy trochę własnych problemów, ale ostatecznie udało się zdobyć trzy punkty i to jest teraz najważniejsze – powiedział MVP poniedziałkowego starcia. Warto wspomnieć, iż siatkarz dopiero od trzeciego seta na dłużej znalazł się na parkiecie. Mimo tego zdołał on zdobyć 14 punktów, grając na 77-procentowej skuteczności w ataku. Taką postawę docenił szkoleniowiec Chemika. – Bardzo ważne było wejście Schulza. Taktykę poukładaliśmy pod Jarosza i to funkcjonowało. Wszedł Damian i zaczął im czyścić problemy, dzięki czemu uciekali z ustawień. W Rzeszowie również pojawił się na parkiecie i sprawił, że przegraliśmy wygrany mecz. To pokazuje, jaką Rzeszów ma mocną ławkę rezerwowych – rzekł Bednaruk.

Jeśli chodzi o „Chemików”, to ich sytuacja w lidze jest już klarowna. Drużynie pozostanie walka o jedenaste miejsce. Z tego powodu na ostatnie mecze drużyna postawiła sobie inne cele. – Bardzo dobrze trenowaliśmy przez ostatnie dwa tygodnie. Chcemy bowiem pożegnać się z ligą z przytupem. Codziennie powtarzałem zawodnikom, iż miejsce nie ma znaczenia. Ta druga runda jest dla nas wszystkich dość przykra. Może ten „przytup” zrobimy w Będzinie i Warszawie. Chcemy po prostu męsko zakończyć rundę zasadniczą – powiedział sternik bydgoszczan.

W Rzeszowie z kolei wciąż może tlić się iskra nadziei na ostateczny awans do strefy medalowej. Szanse na taki obrót spraw są jednak w przypadku Resovii matematyczne. Zdaniem Schulza liczy się teraz dobra gra zespołu. – Na dobrą sprawę musimy wygrać swoje mecze i na coś liczyć. Ja nie patrzę jednak na tabelę. Jeśli się uda, to dobrze, ale też nikomu nie życzę źle i mam nadzieję, że ostatnie spotkania będą na wysokim poziomie. Byliśmy trochę bliżej fazy play-off, tylko że przegraliśmy starcie z Olsztynem, a to zmniejszyło nasze szanse – stwierdził atakujący.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-03-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved