Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Jakub Bednaruk: Nie byliśmy jednością

Jakub Bednaruk: Nie byliśmy jednością

fot. Sylwia Lis

W niedzielę MKS Będzin bez większych problemów pokonał Łuczniczkę Bydgoszcz 3:0 i zapewnił sobie utrzymanie w PlusLidze. Podopieczni Jakuba Bednaruka nie zaprezentowali się z najlepszej strony, byli zdecydowanie gorsi od gospodarzy, a błędy, które popełniali, nie pozwoliły im nawiązać walki z będzinianami – Nie rozumiem powodu, dla którego poddaliśmy się w trakcie meczu, wypięliśmy się i czekaliśmy, aż nas MKS Będzin zleje – powiedział trener Łuczniczki Bydgoszcz Jakub Bednaruk.

Nie pokazaliście się w meczu wyjazdowym z MKS-em Będzin z najlepszej strony, rywale pokonali was bez większych problemów.



Jakub Bedanruk: – Byliśmy zdecydowanie słabsi w każdym elemencie i dostaliśmy mocno po głowie. Zdaję sobie sprawę z atmosfery na tej hali, chwila zawahania po naszej stronie skutkuje odjazdem gospodarzy na kilka „oczek”. Zasłużenie przegraliśmy. Postawą w tym sezonie zasłużyliśmy na to, żeby grać w barażu z AZS-em Częstochowa.

Po waszej stronie było dużo niedokładności w rozegraniu.

– To jest nasz problem od początku sezonu, ale zawodnicy grający na ataku muszą też pomóc wystawiaczowi. W tym spotkaniu miodu w rozegraniu nie było, lecz sprytny skrzydłowy musi sobie poradzić w sytuacjach trudnych. Przeciwko MKS-owi Będzin nikt sobie nie pomagał na boisku i nie byliśmy jednością, każdy szukał wytłumaczenia w kimś innym i taki jest tego rezultat. To bardzo bolesna porażka, ale zasłużona.

Przeprowadził pan wiele zmian, jednak nie wpłynęły one zbyt mocno na wynik.

– Nie miałem możliwości, żeby zrobić ich aż tak dużo, ale mam trzech rozgrywających, więc wszystkich sprawdziłem. Mieliśmy problem w tym elemencie. W naszym składzie jest tylko dwóch przyjmujących, więc przeprowadziliśmy tylko kilka roszad w składzie. Nie ma co dopisywać historii do tego spotkania, przegraliśmy i tyle.

Jak oceni trener ten sezon?

– Jak na razie sezon wygląda słabo i nikt tego nie ukrywa. Nie mam zamiaru udawać, że sukcesem jest to, że nie spadliśmy z tych dwóch ostatnich miejsc. Ten rok jest dla nas bardzo ciężki, nie ma tutaj zbyt dużo jakości. Nikt nie może po tym sezonie być dumny z tego, co tutaj się zrobiło.

W grudniu podał się pan do dymisji, jednak zarząd jej nie przyjął i dał trenerowi kredyt zaufania. Czy udało się go panu spłacić?

– Nie spadliśmy od razu z dwóch ostatnich miejsc. Zarząd wie, z jakimi problemami się borykamy. Wiele rzeczy, które nam się przydarzyły w tym roku – z takich historii pozasportowych, najprawdopodobniej nie wyjdzie. Krótko mówiąc, były cyrki. Trenerem się po prostu jest. Oczywiście ponoszę odpowiedzialność za te wyniki, jeśli zarząd uzna, że powinienem się rozstać z klubem, to po prostu to zrobimy. Takie życie. Na razie ufają mi, bo chcemy utrzymać ten zespół i zobaczymy, co się wydarzy dalej.

W waszej drużynie w trakcie sezonu pojawiło się wiele problemów. Dla przykładu wykrycie dopingu u Jakuba Rohnki było dla was kłopotliwe, bowiem zostało w drużynie tylko dwóch przyjmujących. Jak zareagował pan na trudności?

– Było takich problemów dosyć sporo, wyleciał nam też Kacper Bobrowski. Jewgienij Gorczaniuk, którzy przyjeżdża na mecz z ONICO Warszawa, gra dobrze i trzy później skręca kostkę, to kolejny przykład. Nie mam zamiaru zrzucać wszystkiego na kontuzję, bo to jest zbyt proste. Nie jest to na pewno ani mój, ani tych chłopaków, ani tego zespołu najlepszy sezon. Trzeba przyjąć krytykę z pokorą, bo zasługujemy na to i nie mam zamiaru od niej uciekać i udawać, że wszystko jest dobrze.

Jak wykorzystacie czas, który pozostał przed walką o utrzymanie w PlusLidze?

– Na razie muszę się zastanowić, dlaczego w tym meczu nie podjęliśmy rękawicy. Nie rozumiem powodu, dla którego poddaliśmy się w trakcie meczu, wypięliśmy się i czekaliśmy, aż nas MKS Będzin zleje. Nad tym się będę głowił, a później pomyślę nad AZS-em.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-04-23

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved