Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Igrzyska Olimpijskie > Jakim składem Polacy zagrają z Japonią? Mika gotowy do gry

Jakim składem Polacy zagrają z Japonią? Mika gotowy do gry

fot. Arkadiusz Buczyński

Zagadką pozostaje skład Polaków przed trzecim meczem w turnieju kwalifikacyjnym, w którym biało-czerwoni zmierzą się we wtorek o godzinie 12:10 polskiego czasu z Japonią. – Będę do dyspozycji trenera. Jeśli zadecyduje, żeby zacząć spotkanie ze mną w składzie, to jestem gotowy – zaznacza Mateusz Mika.

Choć żelazna szóstka reprezentacji Polski jest powszechnie znana, to losy niedzielnego spotkania z Francją odwrócili w końcu zmiennicy. W typowaniu składu nie pomaga selekcjoner, który po zwycięstwie nad Francją przyznał, że nie jest pewny, na kogo postawi we wtorek na rozegraniu. – Mam dwóch super rozgrywających i dwóch świetnych atakujących. Mogę dowolnie dobierać zawodników. To wielki komfort – mówił Stephane Antiga.



Na kogo zatem postawi tym razem? – Już wiem, ale nie mogę zdradzić tej tajemnicy. Przyznacie, że mam duże pole manewru? – uśmiechał się tajemniczo selekcjoner po treningu, który Polacy odbyli w poniedziałek w Metropolitan Gymnasium.

Po wygranym meczu z Francją dostało się trochę dziennikarzom, którzy na Twitterze zwątpili w wygraną Polaków. – Po meczu czytałem różne komentarze pisane na Twitterze. Nie chcę wyciągać tych ludzi do odpowiedzi, ale widziałem, że wielu w nas zwątpiło. Ciekawe są zwłaszcza te wpisy, które umieszczano po dwóch setach i w połowie trzeciej partii. Może niech ci ludzie uderzą się w piersi i na przyszłość wstrzymają się z komentarzami do końca meczu. Słyszałem, że praca dziennikarzy jest trudna i czasami musicie przygotowywać dwie wersje artykułu, bo zbliża się zamknięcie numeru, ale tym razem niektórzy mieli chyba gotową jedną wersję – powiedział Karol Kłos w rozmowie z Przeglądem Sportowym.

Na szczęście odwróciliśmy losy spotkania i pokazaliśmy, że gramy do końca. To bezcenne zwycięstwo, które daje nam komfort. Gdyby, nie daj Boże, noga nam się powinęła w którymś z następnych spotkań, to nie będzie koniec świata – dodał Kłos. Awans biało-czerwoni mają już na… wyciągnięcie ręki. – Wciąż musimy mieć się na baczności. Zawsze może się przytrafić wpadka albo słabszy mecz. Jesteśmy lepsi od Japonii i Chin i powinniśmy wygrać. Nie będzie jednak łatwo, bo rywale potrafią grać w siatkówkę. Musimy uważać na Japończyków. Nie mają może wybitnych warunków fizycznych, ale technicznie są na dobrym poziomie. Wszystko jest w naszych rękach – przyznał Mateusz Mika.

źródło: inf. własna, Przegląd Sportowy

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved