Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > Jaka przyszłość czeka KSZO Ostrowiec Św.?

Jaka przyszłość czeka KSZO Ostrowiec Św.?

fot. fot. fb KSZO Ostrowiec S.A.

Na zwołanej, po warszawskiej katastrofie barażowej zespołu, przez prezesa siatkarskiego KSZO Mirosława Buszkiewicza konferencji prasowej dowiedzieliśmy się, że po przegranym barażu o LSK z Wisłą Warszawa niebawem odbędzie się posiedzenie rady nadzorczej spółki, na której zdecydują się losy ostrowieckiej siatkówki.

Prezes podkreślił, że duże kłopoty finansowe klubu rozpoczęły się w sezonie 2015/2016, kiedy powiat ostrowiecki wycofał się z promocji poprzez sport. W ten sposób klub stracił 1 mln zł. – Nie udało się w ciągu trzech lat znaleźć sponsora, co ustabilizowałoby sytuację finansową – mówił Mirosław Buszkiewicz. Bardzo ważnym czynnikiem, oprócz finansów, było odejście Anny Miros i Pauli Słoneckiej – dodał.



Stosunkowo niższe, niż prognozowano są wpływy z transmisji telewizyjnych. Przed rokiem, kiedy prezes Mirosław Buszkiewicz obejmował klub, zadłużenie sięgało około 1 mln zł. W minionym sezonie udało się spłacić 450 tys. zł zadłużenia. Obecne zadłużenie wobec zawodniczek obejmuje marcową i kwietniową wypłatę. Każda z nich ma podpisany kontrakt do końca maja. Jak stwierdził prezes, do końca czerwca te zobowiązania wobec siatkarek zostaną uregulowane i wtedy też poznamy aktualny stan zadłużenia klubu, m.in. wobec wierzycieli uprzywilejowanych, czyli ZUS i Urzędu Skarbowego.

W opinii prezesa, KSZO z powodzeniem może występować w I lidze. Chciałby, aby właściciel klubu, czyli stowarzyszenie KSZO i rada nadzorcza spółki jak najszybciej podjęła w tej kwestii  decyzji tak, aby odpowiednio wcześnie zacząć budować zespół na nowy sezon. Prezes zamierza rozwinąć współpracę ze Szkołą Mistrzostwa Sportowego. – Teraz czekam na spotkanie z Radą Nadzorczą w sprawie przyszłości klubu. Chcę zostać w klubie, jeśli tak zadecyduje Rada Nadzorcza – mówił Buszkiewicz. Dalszą pracę w klubie zadeklarował słowacki trener, Frantisek Bockay.

Prezes przyznał, że konsultowane ze środowiskiem siatkarskim zatrudnienie Tomasza Kamudy na warszawskie mecze barażu z Wisłą było błędem, ale zdecydował się na ten krok, bo chciał coś zmienić, pobudzić drużynę, wzbogacić ją o nowe warianty gry. Ten krok nie oznacza, że nie docenia pracy najmłodszego szkoleniowca w Lidze Siatkówki Kobiet, Frantiska Bockaya.  – Byłem przekonany, że nowy trener, Tomasz Kamuda, da zespołowi nowy impuls. To było ryzykowne i decyzja okazała się błędna. Biorę za wszystko odpowiedzialność. Z dzisiejszej perspektywy oceniam, że zatrudnienie trenera Kamudy było błędem – mówił prezes Buszkiewicz.

Ze łzami w oczach kapitan zespołu, Olga Pauliukouskaya, mówiła że w tym sezonie klub i zespół  borykał się z wieloma problemami, zarówno finansowymi, jak i kadrowymi. Zawodniczki grały nie na swoich pozycjach, a w meczach barażu w Warszawie drużyna nie była w stanie przeciwstawić się rywalkom. – Mogę tylko przeprosić kibiców. Mam nadzieję, że uda się stworzyć zespół, który w przyszłym sezonie wywalczy awans do Ligi Siatkówki Kobiet – przyznała białoruska libero KSZO.

źródło: Echo Dnia, Gazeta Ostrowiecka

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga kobiet, Liga Siatkówki Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-05-03

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved