Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Puchar Polski > Jacek Skrok: Nikt się tego nie spodziewał, nawet my

Jacek Skrok: Nikt się tego nie spodziewał, nawet my

fot. developres.rzeszow.pl

– To dla nas na pewno ogromny sukces i zadowolenie z tego, co do tej pory zrobiliśmy. Awansowaliśmy do Final Four i to dla wszystkich jest niespodzianka. Nikt się tam nas nie spodziewał, my sami w sumie też nie – mówił po wygranym meczu ćwierćfinału Pucharu Polski trener pierwszoligowej Radomki Radom, Jacek Skrok.

– To było w naszych marzeniach, gdzieś tam mówiłyśmy sobie, że musimy walczyć i jak najlepiej się zaprezentować. Jesteśmy w czwórce najlepszych zespołów Pucharu Polski, więc super! Ale chyba jeszcze żadna z nas w to nie wierzy – mówiła tuż po zakończeniu spotkania Majka Szczepańska, atakująca E.Leclerc Radomki, która otrzymała tytuł MVP tego spotkania. Starcie z mistrzem Polski przyciągnęło wielu fanów siatkówki w Radomiu, a trybuny wypełniły się niemal w komplecie. – Jestem pod wrażeniem atmosfery, było super, momentami aż miałam ciarki. Dziękujemy i zapraszamy częściej kibiców na trybuny! – dodała atakująca.



Można powiedzieć, że tym spotkaniem zespół zrobił najlepszą reklamę projektu pod nazwą E.Leclerc Radomka Radom. – Zdajemy sobie sprawę z tego, że spora część kibiców przyszła tak naprawdę zobaczyć mistrza Polski. Chciałbym, żeby oni przychodzili dopingować teraz nas w spotkaniach ligowych, w drodze do finału pierwszej ligi i zrobiliśmy rzeczywiście duży krok ku temu, aby tych kibiców, którzy byli dziś, ściągnąć na kolejne ligowe spotkania. W każdym klubie jest tak, że sukces powoduje, że to się wszystko wokół nakręca. My jesteśmy dopiero na początku tej drogi, ale już z bardzo dobrym efektem. Może żebyśmy nie przesadzili… – powiedział, śmiejąc się, trener Jacek Skrok.

Faworyt tego spotkania był tylko jeden. Radomianki jednak „zagrały na nosie” mistrzyniom Polski. – Umówmy się, że nikt się tego nie spodziewał. Nie będę udawał, że wychodziliśmy tutaj po zwycięstwo. Powiedziałem przed meczem swoim zawodniczkom coś takiego, że nieraz nie liczą się pewniaki, tylko pasja, walka i determinacja. To powoduje, że można kogoś „kopnąć w tyłek”. Powiedziałem, że będę się cieszył z każdego „kopniaka”, z każdej wygranej akcji, seta… a tu się okazało, że wygraliśmy mecz – skomentował szkoleniowiec.

E.Leclerc Radomka rozegrał naprawdę kapitalne spotkanie, dorównywał rywalkom, a w niektórych elementach je nawet przewyższał. – Ułatwił nam sprawę na pewno handicap, w postaci piłek, którymi gramy na co dzień w lidze, oraz własna hala. Jeśli do tego dołożymy naprawdę skuteczną zagrywkę, czego nawet w meczach ligowych nie mieliśmy, nie byliśmy też gorsi od rywalek w bloku, wygraliśmy sporo akcji na wysokich piłkach, gdzie Chemik góruje zdecydowanie nad nami warunkami fizycznymi. To wszystko naprawdę dobrze świadczy o moich zawodniczkach, że nie pękły i pokazały, że mogą walczyć nawet z mistrzem kraju – zaznaczył Jacek Skrok.

Więcej w serwisie Echo Dnia

źródło: Echo Dnia

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Puchar Polski

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-02-15

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved