Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > Jacek Skrok: Byliśmy zdeterminowani od początku do końca

Jacek Skrok: Byliśmy zdeterminowani od początku do końca

fot. Radomka Radom

– Potrzebowaliśmy tego zwycięstwa, jak ryba potrzebuje wody. Zrobiliśmy to, co powinniśmy zrobić już nie raz. Byliśmy zdeterminowani od początku do końca – przyznał po wygranym meczu z MKS-em Kalisz trener Radomki, Jacek Skrok. – To spotkanie na pewno było inne niż do tej pory. W końcu zatrybiło w naszej drużynie, było widać świeżość i to, że się dobrze czujemy ze sobą – dodała Gabriela Ponikowska.

Można powiedzieć, że oby tak częściej i oby tak dalej – mówił po piątkowym zwycięstwie 3:0 z MKS-em Kalisz trener Radomki, Jacek Skrok. Potrzebowaliśmy tego zwycięstwa, jak ryba potrzebuje wody. Zrobiliśmy to, co powinniśmy zrobić już nie raz. Byliśmy zdeterminowani od początku do końca, popełniliśmy mało błędów własnych, zdobyliśmy wiele punktów zagrywką, co później pozwoliło nam ustawić blok. Po raz pierwszy wygraliśmy statystycznie blokiem z rywalem. Mam nadzieję, że to zwycięstwo podbuduje nas psychicznie i da nam moment oddechu, spokoju, optymizm przed następnymi meczami – dodał radomski szkoleniowiec.



Przeciwniczki walczyły do połowy drugiego seta, było niemalże „na styk”, później prowadziliśmy kilkoma punktami, ale zmniejszyły stratę do dwóch „oczek”. Końcówka należała już do nas. W trzeciej partii walka też była do pewnego momentu, Kalisz prowadził do czternastego punktu, dopiero potem my doszliśmy do głosu. Cieszę się, że w tamtym momencie koncentracja nam nie uciekła, wytrzymaliśmy tę presję i nie wypuściliśmy tego zwycięstwa z rąk – przyznał Jacek Skrok. W zespole Radomki w tym meczu zadebiutowała nowa atakująca zespołu, Brittany Abercrombie.Debiut Brittany udany, dwa-trzy razy zagrywała, co prawda w ataku skończyła jedną piłkę na cztery, ale dwie obrony były mocno przypadkowe, bo uderzyła bardzo mocno. Jesteśmy z niej zadowoleni. Jest to młoda dziewczyna z dużymi możliwościami, warunki ma bardzo dobre, w miarę upływu czasu i pracy będzie wyglądało to coraz lepiej. Już w ostatnich dniach było dobrze, musi przejść etap zapoznania z zespołem, zgrania z rozgrywającą. Majka Szczepańska-Pogoda oczywiście jest cały czas pierwszą atakującą, a po dołączeniu Brittany mamy dwie bardzo dobre zawodniczki na tej pozycji – zakończył szkoleniowiec radomskiej drużyny.

– To spotkanie na pewno było inne niż do tej pory. W końcu zatrybiło w naszej drużynie, było widać świeżość i to, że się dobrze czujemy ze sobą. Przede wszystkim zaczęła nam wychodzić zagrywka, odrzuciłyśmy rywalki od siatki i mogłyśmy realizować to, co było założone wcześniej przed meczem – cieszyła się po spotkaniu Gabriela Ponikowska. Radomka po wygranej z MKS-em Kalisz opuściła ostatnie miejsce w tabeli LSK. – Długo na to czekałyśmy, gdzieś tam przez jakiś czas byłyśmy w lekkim dołku. Może dlatego, że za bardzo chciałyśmy, a im się bardziej chce, tym częściej nie wychodzi. Oby więcej takich meczów, bo atmosfera na boisku była świetna, było widać walkę – dodała MVP piątkowego spotkania.

Przed radomiankami teraz trudny mecz w Bielsku-Białej z BKS-em. – Nastroje się nam teraz trochę zmienią, trochę morale mamy podbudowane. Do tego meczu musimy podejść tak jak do tego ostatniego, bo wiadomo, jest to dół tabeli i trzeba wygrywać, żeby się od niego odbić – twierdzi środkowa radomskiej drużyny.

źródło: inf. własna, radomka.com

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Liga Siatkówki Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-12-09

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved