Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > Jacek Pasiński: Każdy mecz jest praktycznie o życie

Jacek Pasiński: Każdy mecz jest praktycznie o życie

fot. Sylwia Lis

– Mamy dwie próby, dwa życia, pierwsze 12 marca zaległy mecz z KSZO, potem jeszcze mecz kończący rundę zasadniczą we własnej hali z Budowlanymi Łódź. Nastawiamy się, by w tych meczach zdobyć jakieś punty i spokojnie patrzeć na rozwój wypadków w Legionowie i we Wrocławiu – przyznał po wygranym meczu z PTPS-em Piła trener MKS-u Kalisz, Jacek Pasiński.

W ostatnim meczu pokonaliście 3:1 PTPS Piła. To chyba bardzo ważne zwycięstwo w kontekście walki o uniknięcie barażu?



Jacek Pasiński: Na pewno tak. To zwycięstwo daje nam trochę oddechu. To nie jest mecz, który już nas uratował przed barażami, ale na pewno nas przybliżył do grania w play-off o wyższe miejsce niż 11.

Ten cel jest realny patrząc na waszych dwóch ostatnich rywali i mecze ostatniej kolejki?

– Na pewno wszystko w siatkówce kobiet jest możliwe. Najlepiej byłoby wygrać przynajmniej jeden mecz z tych dwóch, które nam pozostały i spokojnie zakończyć sezon na bezpiecznym miejscu. Mamy dwie próby, dwa życia, pierwsze 12 marca zaległy mecz z KSZO, potem jeszcze mecz kończący rundę zasadniczą we własnej hali z Budowlanymi Łódź. Nastawiamy się, by w tych meczach zdobyć jakieś punty i spokojnie patrzeć na rozwój wypadków w Legionowie i we Wrocławiu.

Przed meczem z PTPS-em musiał pan motywować jakoś dodatkowo swoje zawodniczki?

– One doskonale wiedzą o co grają. Każdy mecz jest praktycznie o życie. Ostatnio zrobiliśmy pewien progres, dziewczyny grają na większym zaangażowaniu. To wszyscy widzą, mówią o tym, niemniej cały czas byliśmy pod wodą i graliśmy w tej strefie, która nie gwarantowała spokojnego bytu ligowego. Dopiero mecz z zespołem z Piły pozwolił nam na wypłynięcie i złapanie jakiegoś oddechu.

Ten mecz z PTPS-em miał dla pana jakiś dodatkowy podtekst, czy takie rzeczy nie mają znaczenia?

– Na pewno miał dodatkowy smaczek. Teraz jestem jednak trenerem w Kaliszu i robiłem wszystko, by wygrać. Udało się i chwała za to dziewczynom i kibicom, którzy po raz kolejny przyszli na mecz. Dwa i pół tysiąca ludzi krzyczących i dopingujących na pewno pomaga w odniesieniu sukcesu w kaliskiej hali.

Wejście MKS-u Kalisz do LSK i kaliscy kibice znacznie podnieśli średnią frekwencję w halach żeńskiej ekstraklasy.

– W Kaliszu kibice są przyzwyczajeni do siatkówki na najwyższym poziomie w wykonaniu kobiet i nie ukrywajmy tego, czekali na to, by Kalisz się odrodził i grał w ekstraklasie. Przychodzą licznie i chcą oglądać jak najlepszą siatkówkę. To tylko sport i nie zawsze są tylko zwycięskie mecze, ale na pierwszym meczu z Legionovią było ponad dwa tysiące ludzi. Oni kochają siatkówkę i będą przychodzić.

W najbliższy weekend w Nysie odbędzie się turniej finałowy Pucharu Polski siatkarek. Kto pana zdaniem jest faworytem do zdobycia tego trofeum?

– Wiadomo, że Puchar Polski rządzi się swoimi prawami. Ten finał jest o tyle ciekawy, że w Nysie zagrają cztery najlepsze drużyny naszej ligi. Każda z nich ma otwartą kartę. Najmocniej pretendującym do zdobycia Pucharu Polski jest chyba Developres, która na dzień dzisiejszy ma najmocniejszą drużynę. Uważam jednak, że zarówno ŁKS, Budowlani czy Chemik łatwo broni nie złożą i jeden mecz może poprzewracać wszystkie założenia i zmienić te teoretyczne szanse.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Liga Siatkówki Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-03-03

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved