Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > Jacek Pasiński: Brakuje nam zdrowia

Jacek Pasiński: Brakuje nam zdrowia

fot. Michał Szymański

Siatkarki Energi MKS-u Kalisz postawiły ŁKS-owi Commercecon Łódź bardzo trudne warunki, ale ostatecznie nie zdołały triumfować, przegrały bowiem po tie-breaku. Według Jacka Pasińskiego mistrzynie Polski były do ogrania, jednak zabrakło możliwości zmian. – Powiem brutalnie, że brakuje nam zdrowia i w efekcie zabrakło tej jednej zmiany, która pociągnęłaby dalej nasze granie – skomentował szkoleniowiec.

Nie brakowało emocji w starciu Energi MKS-u Kalisz z ŁKS-em Commercecon Łódź. Dość niespodziewanie to miejscowe dyktowały warunki gry, prowadząc już 2:1. Ostatecznie nie jednak nie dały rady powstrzymać rywalek wyżej sklasyfikowanych w ligowej tabeli. Z punktu widzenia kaliszanek wywalczone oczko może mieć znaczenie w końcowym rozrachunku. – Mistrz Polski był w naszym zasięgu. Widać było, że dziewczyny zostawiły serce, bardzo chciały wygrać. Ale niestety tych chęci nie wystarczyło na to, żeby pokonać przeciwnika. Pewnie z perspektywy czasu ten punkt nam się przyda, ale zawsze pozostanie niedosyt, bo mogliśmy ten mecz wygrać – analizował Jacek Pasiński.



Trener ma ograniczone pole manewru na ławce rezerwowych, bowiem w sobotę mógł skorzystać z usług tylko trzech przyjmujących. Z kontuzją zmaga się Ljubica Kecman, dodatkowo nie w pełni sił była Hillary Hurley, a gdyby tego było mało, w trakcie meczu z ŁKS-em o mały włos urazu nie nabawiła się Ewelina Brzezińska. – Powiem brutalnie, że brakuje nam zdrowia i efekcie zabrakło tej jednej zmiany, która pociągnęłaby dalej nasze granie. Niestety musimy sobie radzić bez Ljubicy i to jest widoczne. Ponadto „Hily” już na rozgrzewce narzekała na kolano. Nie była to ta sama zawodniczka, co w poniedziałek w meczu z Radomką. Co więcej, „Siekę” po wylądowaniu na parkiecie złapał skurcz, gdy broniła się przed upadkiem. Zdrowie jest zatem teraz tym, czego najbardziej potrzebujemy – wyliczał szkoleniowiec kaliszanek.

W czterech z pięciu setów toczyła się dość zacięta walka, jedynie w tie-breaku przewaga ŁKS-u nie podlegała dyskusji (15:5). – Oczywiście na dokładną analizę przyjdzie jeszcze czas, rozłożymy mecz z łodziankami na czynniki pierwsze. Na pewno było to inne spotkanie niż to z Radomką. Wtedy prowadziliśmy i kontrolowaliśmy grę. Tym razem było więcej walki, mecz był rwany, było dużo przestojów. Będziemy ciężko pracować, żeby prezentować się coraz lepiej – zakończył Jacek Pasiński.

źródło: faktykaliskie.pl, opr. własne

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Liga Siatkówki Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-11-03

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved