Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Siatkarska Liga Narodów > Jacek Nawrocki: Zabrakło kończącego ataku

Jacek Nawrocki: Zabrakło kończącego ataku

fot. FIVB

Siatkarki Jacka Nawrockiego trzeci turniej Ligi Narodów rozpoczęły od porażki z gospodyniami – Holenderkami. W każdym z trzech rozegranych setów Polki miały jednak swoje szanse. – Straty nadrabialiśmy zagrywką i wyblokiem, natomiast zabrakło nam kończącego ataku. To jest element, który sprawia, że możesz wygrać mecz. Holenderki były dużo lepsze w tym elemencie – mówił po porażce Jacek Nawrocki.

Do 22, 22 i 25 polskie siatkarki uległy reprezentacji Holandii i choć końcowy wynik każdego z setów na to nie wskazuje, to początkowe części pojedynku nie układały się po myśli biało-czerwonych. – Jeszcze rok, dwa lata temu, grając z reprezentacją Holandii, mieliśmy kłopot ze zdobyciem 18-20 punktów. Obecnie mamy odmłodzony zespół, ale on walczy, pokazuje lwi pazur w każdym meczu. Cały czas, mimo że przegrywaliśmy, staraliśmy się być blisko Holenderek. Straty nadrabialiśmy zagrywką i wyblokiem, natomiast zabrakło nam kończącego ataku. To jest element, który sprawia, że możesz wygrać mecz. Holenderki były dużo lepsze w tym elemencie – ocenił Jacek Nawrocki, który dodał: – Jeszcze trzy lata temu na mistrzostwach Europy rozgrywanych również w Apeldoorn można było zobaczyć m.in. Kasię Skowrońską czy Sylwię Pycię. Mam nadzieję, że powoli będziemy wypełniać tę lukę pokoleniową. Dziękujemy za wsparcie polskich kibiców, których było cały czas słychać, szczególnie w tych trudnych momentach.



W składzie polskiej kadry nie brakuje młodych siatkarek, co czasem było widoczne również w starciu z Holandią. – Jesteśmy młodym zespołem, który próbuje ze wszystkich sił mierzyć się z tak doświadczonymi drużynami jak Holandia. Przez cały mecz starałyśmy się deptać Holenderkom po piętach, jesteśmy ambitne i będziemy nadal tak walczyć – przyznała kapitan reprezentacji, Agnieszka Kąkolewska. – Skupiamy się już na następnym meczu. W decydujących momentach, gdy była szansa, gdy dogoniłyśmy przeciwnika, coś decydowało o tym, że to nie my wygrywałyśmy – podkreśliła jeszcze znaczenie końcówek każdej z odsłon. – Grałyśmy z Holenderkami wyrównany mecz, natomiast zawsze w końcówkach setów nam czegoś brakowało – czy to dobrej wystawy, skończenia drugiej piłki lub pierwszego ataku – analizowała natomiast Emila Mucha i dodała: – Mimo to uważam, że nie mamy się czego wstydzić. Chyba najlepiej zagrałyśmy w pierwszym i drugim secie, kiedy cały czas goniłyśmy rywalki. Szkoda też trzeciego seta, gdzie mogłyśmy zwyciężyć już w samej końcówce – oceniła przyjmująca polskiego zespołu. W drugim dniu rywalizacji w holenderskim Apeldoorn biało-czerwone zagrają z reprezentacją Brazylii.

źródło: inf. własna, pzps.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Siatkarska Liga Narodów

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-05-30

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved