Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Mistrzostwa Europy > Jacek Nawrocki: Sportowe życie nas nie rozpieszcza

Jacek Nawrocki: Sportowe życie nas nie rozpieszcza

Coraz mniej czasu zostało do mistrzostw Europy kobiet. W fazie grupowej tego turnieju Polki zagra z Niemkami, Węgierkami oraz Azerkami. – Przed nami trudne zadanie, ale chcemy awansować dalej – przyznał Jacek Nawrocki, trener polskiej reprezentacji.

Zacznijmy od literki „B”. O absencji Bereniki Tomsi, reprezentacyjnej atakującej, w kuluarach wiele można usłyszeć. A jaka jest pańska opinia?



Jacek Nawrocki: – Nie będzie jej w reprezentacji ze względów zdrowotnych i nie mam zamiaru się nad tym rozwodzić. Niemniej jej absencja mocno nam skomplikowała pracę w kadrze. Berenika była z nami przez ostatnie dwa sezony, odgrywała wiodącą rolę w drużynie i była podstawową atakującą. Nic jednak nie poradzę, bo sportowe życie nas nie rozpieszcza. W tej sytuacji Malwina Smarzek ponownie znalazła się na pozycji atakującej i liczę, że pokaże się z jak najlepszej strony. Przypomnę, że kłopoty zdrowotne miały również Natalia Mędrzyk (z domu Kurnikowska) oraz Gabriela Polańska. Absencja jednych zawodniczek stwarza jednak szansę innym. Trenowały z nami w Szczyrku Olivia Różańska i Martyna Łukasik, młode siatkarki, pełne zapału i niebawem to one będą stanowiły trzon zespołu. Jestem o tym przekonany.

Czy jest pan zadowolony z przebiegu przygotowań? Wybór Holandii jako ostatniego sparingpartnera był właściwy?

– Przygotowania do mistrzostw Europy to nie tylko kilka ostatnich tygodni, które spędziliśmy na zgrupowaniu w Szczyrku, na nie składa się przecież cały sezon międzynarodowy. Do eliminacji mistrzostw świata mieliśmy niewiele czasu, zaś potem przed turniejami eliminacyjnym World Grand Prix przebywaliśmy na zgrupowaniu w Brazylii i też graliśmy mecze kontrolne. Mamy za sobą udane występy w WGP, a w okresie przygotowawczym graliśmy już z Czeszkami oraz Białorusinkami. Teraz spotkamy się z Holandią, bo to zespół z najwyższej półki i jeden z kandydatów do podium w Baku. Tylko w spotkaniach z najlepszymi możemy się uczyć i dokonać postępu w naszej grze.

Czy rozegrał pan już w myślach zbliżające mistrzostwa Europy?

– Oj, wiele razy. (śmiech) I nie tylko w myślach, bo przecież przygotowywaliśmy taktykę pod rywalki w naszej grupie eliminacyjnej. Przed nami trudne zadanie, bo na inaugurację spotykamy się z Niemkami i wcale nie ukrywam, że od wyniku tego spotkania będą zależały nasze dalsze losy. Potem czeka nas gospodarz turnieju – Azerbejdżan, którego potencjał w ofensywie porównywalny jest z Serbią, wicemistrzem olimpijskim. Na zakończenie gramy z Węgrami, zespołem dobrze znanym, bo przecież potykaliśmy w eliminacjach do tego turnieju. Przed nami trudne zadanie, ale chcemy awansować dalej. Jeżeli się uda, to znów trafiamy na wymagającego rywala z grupy, gdzie grają: Rosja, Bułgaria, Turcja oraz Ukraina. Jednak na razie jestem myślami przy meczu z Niemcami, bo od niego pewnie będzie zależał układ w grupie. Gwoli przypomnienia – na turniej jedziemy w składzie, w którym tylko trzy siatkarki mają za sobą występy w mistrzostwach Europy. To Joasia Wołosz, Zuza Efimienko i Agata Witkowska, to doskonale ilustruje, jak ta reprezentacja się zmieniła.

Cała rozmowa Włodzimierza Sowińskiego dostępna w Katowickim Sporcie

źródło: katowickisport.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Mistrzostwa Europy, reprezentacja Polski kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-09-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved